Praca czeka na Wschodzie!

17.02.2010 07:09 AZJA, PRACA, ROSJA, WSCHÓD
Praca czeka na Wschodzie!

Rosja, Ukraina, Indie - tam można naprawdę zarobić!

Zagraniczne wyjazdy za pracą kojarzą się nam najczęściej z tradycyjnymi, wręcz stereotypowymi kierunkami: Wielką Brytanią, Irlandią, Hiszpanią czy Holandią. Polscy emigranci często znajdują tam zatrudnienie w zawodach, które nie cieszą się dużym prestiżem, a niejednokrotnie zupełnie nie odpowiadają wykształceniu czy doświadczeniu nabytemu w kraju.

Z drugiej jednak strony, pozostanie w kraju i praca za miejscową pensję, nawet jeśli zgodna z kwalifikacjami, coraz częściej nie pozwala na zaspokojenie finansowych potrzeb i życie na satysfakcjonującym poziomie.

Na szczęście okazuje się, że nie musimy już wybierać jedynie pomiędzy tymi dwiema możliwościami. Polscy pracownicy mogą bowiem liczyć na dobre zarobki, wysoki poziom życia i prestiż związany ze stanowiskiem wybierając emigrację... za wschodnią granicę! Eksperci rynku pracy są bowiem zgodni: warunki oferowane przez Rosję, Ukrainę czy Kazachstan są coraz bardziej atrakcyjne.

Warunkiem znalezienia etatu jest jednak odpowiednie wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Jeśli to nie jest dla nas problemem, możemy przebierać w ofertach. Według tygodnika "Polityka", który jako pierwszy opisał falę emigracji polskich "białych kołnierzyków" na wschód, inżynier w spółce naftowej działającej w Rosji może liczyć na 100 tysięcy dolarów rocznej pensji, nie wliczając w to licznych premii i dodatków. Z kolei według "Rzeczpospolitej", dyrektor podmoskiewskiego hipermarketu zarabia miesięcznie nawet 10 tysięcy euro - kilka razy więcej niż w Polsce.

Oprócz pieniędzy do naszych wschodnich sąsiadów przyciągają polskich pracowników wielkie metropolie, dające posmak "światowego życia".

"Wszystkim, którzy nie znają dzisiejszej Moskwy, a karmią się historyjkami sprzed kilkudziesięciu lat, polecam jej odwiedzenie. Oczywiście, jeśli ich będzie na to stać, nie jest to bowiem miasto tanie. Warto jednak zobaczyć, jak można cieszyć się z życia zamiast wspominać stracone szanse" - pisał na forum tygodnika jeden z Polaków zatrudnionych w rosyjskiej stolicy.

W Rosji zatrudnienie znajdują nie tylko inżynierowie. Według "Polityki" nasi rodacy poszukiwani są również przez firmy działającej w branżach takich jak telekomunikacja, finanse, banki, ubezpieczenia, a także przez firmy doradcze, prawnicze, handlowe i producentów towarów codziennego użytku.

Problemem, który sprawia, że nasi pracownicy nie podbili tamtejszego rynku w takim stopniu, jak Wielkiej Brytanii czy Irlandii jest jednak nieznajomość miejscowych języków. Rosyjski, którego niegdyś powszechnie uczono w szkołach, odszedł w zapomnienie. Zupełnie niesłusznie - płynne posługiwanie się nim jest bowiem poważną zaletą na rynku pracy. Nic więc dziwnego, że szkoły językowe stopniowo powracają do oferowania jego kursów.

Jednak nawet jeśli nie chcemy poświęcić kilkunastu miesięcy na szlifowanie języka, wciąż możemy zdecydować się na "kierunek wschodni". W takim wypadku musimy jednak raczej szukać zatrudnienia nieco dalej, a konkretnie w Azji. Chińskie firmy, a szczególnie tamtejsze oddziały zachodnich korporacji, wciąż poszukują zdolnych menedżerów chcących pracować w Państwie Środka.

Oprócz tego nowych pracowników rekrutuje dynamicznie rozwijający się indyjski sektor informatyczny. Jeden z tamtejszych producentów oprogramowania podpisał nawet w tej sprawie umowę z Uniwersytetem Gdańskim i planuje włączenie do współpracy kolejnych uczelni.

Na sam koniec warto wspomnieć o innym "wschodnim" miejscu, które przez lata przyciągało Polaków atrakcyjnymi zarobkami i prestiżowymi posadami. Chodzi oczywiście o kraje arabskie, które w związku z rosnącym popytem na surowce takie jak ropa czy gaz poszukiwały naszych inżynierów i menedżerów. Niestety, wiele z tych państw zostało silnie dotkniętych niedawnym kryzysem, w związku z czym znalezienie tam pracy może być szczególnie trudne.

Wyjątkowo pod tym względem ucierpiał Dubaj, gdzie kryzys został spotęgowany przez kredytowe kłopoty największych funduszy inwestycyjnych. W rezultacie etaty straciło tysiące pracowników hoteli, branży budowlanej czy pośredników w handlu nieruchomościami.

Następny tekst:

Oto najlepsze uczelnie świata Oto najlepsze uczelnie świata
W Polsce już dziś jest gorzej niż w Grecji. Czeka nas katastrofa 9 W Polsce już dziś jest gorzej niż w Grecji. Czeka nas katastrofa 2 godziny temu
Sajgon w Grecji. Przykro patrzeć na te zdjęcia 7 Sajgon w Grecji. Przykro patrzeć na te zdjęcia wczoraj, o godz: 10:40
Sponsorowane