Znany napój energetyczny znika ze sklepów. Już go nie kupisz?

michalczewski tiger energy drink napój energetyczny komornik znak towarowy sąd spór producent

Tak Michalczewski walczy o swój pomysł.

Komornik wszedł do firmy FoodCare, producenta pierwszego polskiego napoju energetycznego, zajął całą partię "Tigera". Do końca grudnia ma zniknąć ze wszystkich polskich sklepów.

PIŁEŚ NAPOJE ENERGETYCZNE? NIE WSIADAJ DO AUTA>>

To efekt sporu pomiędzy FoodCare i Michalczewskim, o to kto jest właścicielem nazwy napoju.

Wniosek o zajęcie puszek z "Tigerem" fundacja Dariusza Michalczewskiego "Równe Szanse" złożyła już po raz trzeci. W poprzednich sąd uwzględnił zażalenie FoodCare. Tym razem nie zdążył przed wejściem komornika - pisze "Gazeta Wyborcza".

Wojna o napój trwa od 2008 roku. Zaczęło się od tego, że były bokser uznał, że nowy produkt FoodCare - n-Gine jest bezpośrednią konkurencją "Tigera". 

ZAKAŻA MIESZANIA NAPOJÓW ENERGETYCZNYCH Z WÓDKĄ>>

Michalczewski twierdzi, że nazwa jest jego własnym znakiem towarowym. FoodCare twierdzi jednak, że płaci wszystkie swoje zobowiązania (procent od sprzedaży) - informuje "Gazeta Wyborcza".

MK

Dodaj komentarz