Zmiany w emeryturach. Rząd dobrał się do OFE
Zamiast jednego OFE dwa subfundusze.
Rząd przygotowuje projekt zmian w Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE). Nie będzie on jednak tak rewolucyjny, jak chciała minister pracy Jolanta Fedak. Ma jednak sprawić, by nasze emerytury były wyższe a zgromadzone środki bezpieczniejsze - informuje "Gazeta Wyborcza".
KOBIETY BĘDĄ PRACOWAĆ DŁUŻEJ?>>
Projekt zmian przygotowuje zespół pod kierownictwem prof. Marka Góry, jednego z twórców reformy emerytalnej z 1999 roku.
ZUS ZADŁUŻA SIĘ, ŻEBY PŁACIĆ EMERYTURY>>
Po 11 latach system wymagał przeglądu i udoskonalenia niektórych mechanizmów - tłumaczy gazecie prof. Góra.
Na czym mają polegać zmiany?
W każdym OFE powstaną dwa subfundusze: A i C. Ten pierwszy ma być "dynamiczny". Będzie mógł 85 proc. środków inwestować w akcje.
Ponieważ to działalność ryzykowna, gdy właściciel konta skończy 55 lat jego środki zaczną być przenoszone stopniowo do subfunduszu C, który będzie inwestował pieniądze głównie w bezpieczne obligacje. Na prośbę ubezpieczonego OFE może przyspieszyć lub opóźnić proces przenoszenia środków o 5 lat.
Fundusze osób, które już są ubezpieczone, byłyby tymczasowo w subfunduszu B. Z niego byłyby przenoszone stopniowo do subfunduszy A i C, w zależności od wieku ubezpieczonego.
Co jeszcze się zmieni? Zmniejszy się wysokość prowizji za zarządzanie naszymi pieniędzmi. W zamian za to będziemy płacić solidarnościową opłatę - 3 proc. od każdej zarobionej na naszych składkach złotówki. To ma zachęcić OFE do pomnażania naszych pieniędzy.
5.02
4.20
3.17










Dodaj komentarz