Żebrak w Polsce może zarobić krocie
Bez podatku, bez kontroli, bez pracy.
Są żebracy, którzy w zależności od miejsca, gdzie żebrzą, dziennie zarabiają 200-300 zł - przekonuje w tvp.info dyrektor warszawskiego biura polityki społecznej.
Najlepiej w Polsce wiedzie się właśnie żebrakom stołecznym. Ratusz to widzi i apeluje do warszawiaków: pomagajcie, nie dawajcie.
Pod tym hasłem rusza właśnie kampania informująca dających i żebrzących, że można i trzeba inaczej.
Nie dawajmy jałmużny na ulicy, a osobę proszącą o pieniądze skierujmy do ośrodka pomocy społecznej - portal cytuje urzędników.
Każdego dnia wychodzi na ulice od kilkudziesięciu do kilkuset żebraków. Nikt nie ma dokładnych danych, nie prowadzi się dokładnego spisu.
Datek pieniężny uspokaja sumienia i wiąże się z naszym miłosierdziem, ale wspiera takie zachowania - przekonuje z kolei na portalu bankier.pl dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej na warszawskim Żoliborzu Anna Wiśniewska-Mucha.
Urzędnicy proszą, by nie wspomagać, bo często pada się ofiarą naciągaczy.Na tych, którzy naprawdę potrzebują pomocy, czekają ośrodki pomocy społecznej.
W przeciwnym razie możemy sfinansować komuś zakup alkoholu, albo po prostu dać się nabrać.
Chciałem pomóc i dałem żebrzącemu jedzenie. Odszedłem i z daleka widziałem jak wszystko wyrzucił - na antenie TVP Info żalił się warszawiak.
-
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Zebractwo-przynosi-dziennie-200-300-zl-zarobku-2056397.html
- http://www.bankier.pl/wiadomosc/Zebractwo-przynosi-dziennie-200-300-zl-zarobku-2056397.html http://www.tvn24.pl/0,1631308,0,1,pomagam---nie-daje,wiadomosc.html
- http://www.tvn24.pl/0,1631308,0,1,pomagam---nie-daje,wiadomosc.html
5.42
4.35
3.46









Dodaj komentarz