Za jazdę bez OC zapłacisz nawet 200 tysięcy zł
Ale dopiero po wypadku. Przy kontroli nie zabiorą ci auta.
Policja nie będzie mogła odholować samochodu, jeśli nie będziemy mieli polisy OC przy sobie. To efekt nowelizacji prawa o ruchu drogowym i ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Branża ubezpieczeniowa sygnalizuje, że to rozwiązanie może mieć niekorzystne skutki, bo kierowcy ze względu na mniejsze sankcje nie będą wykupować polisy - pisze "Gazeta Prawna"
Blisko 2 tysiące osób w ciągu roku pokrywa wyrządzone szkody z własnej kieszeni. Zwykle bez polisy jeżdżą posiadacze starszych aut, bo nie stać ich na wydanie kilkuset złotych.
Parlament pod pretekstem ułatwienia życia kierowcom doprowadził do sytuacji, w której za brak OC komunikacyjnego grozi jedynie mandat 50 zł oraz kara nałożona przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Odholowywanie samochodu na parking było dodatkową sankcją - mówi Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń.
Nawet jeśli zmiany nie zostaną wprowadzone, jazda bez OC będzie bardzo ryzykowna. Poszkodowani przez osobę bez polisy otrzymują wypłaty z Ubezpieczeniowego Fundusz Gwarancyjnego. Później fundusz odzyskuje należność od sprawcy wypadku.
W 2008 roku była to suma 14 milionów złotych. Większość to wypłaty drobne - do 3 tysięcy, ale kierowcy, którzy doprowadzili do wypadków z ofiarami w ludziach muszą płacić nawet 200 tys. zł. Według Funduszu na takie ryzyko godzi się około 160 tys. kierowców, którzy wykupują polisy.
-
http://forsal.pl/wiadomosci/polska/323817.html
- http://forsal.pl/wiadomosci/polska/323817.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz