Wyprzedaże nie uratowały sklepów na Wyspach

wyprzedaże sprzedaż zakupy Wielka Brytania

W grudniu było o 3,1 procent mniej kupujących niż w 2007.

Właściciele sklepów mieli jeszcze nadzieję, że wyjątkowe poświąteczne wyprzedaże jeszcze uratują grudniową sprzedaż. I faktycznie, Brytyjczycy masowo ruszyli łapać okazje, bo towary były przecenione nawet o 70 procent. Jednak trudno w jeden miesiąc nadrobić kilka kryzysowych miesięcy...

W ostatnim tygodniu grudnia brytyjskie sklepy odwiedziło o niemal 13 procent więcej Brytyjczyków. Ale to nie pomogło sklepom. Kupujących było o ponad 3 procent mniej niż przed rokiem - pisze w swoim raporcie firma Experian.

Według Experian, słaby grudzień oznacza też, że sprzedawcy będą mieli kiepski 2009 rok.

Analitycy twierdzą, że kłopotów może się spodziewac prawie 1400 sprzedawców.

Co dziesiąty sklep w Wielkiej Brytanii będzie zamknięty - przewiduje Experian.

JK

Dodaj komentarz

Komentarze (5)

  • Gość 01.01.2009, 15:26

    Gość: ja niestety jeszcze zaplace za wyrobienie :/ bo rok nie chce czekac na dowod :D

    Niezle bo 3 % spadku w sprzedazy i sklepy pobankrutuja :) tym ludza sie w glowach przewala . Zeszlych 10 lat co ciagle wzrosty a teraz jak 3% spadku to bankrut , Wiecie co ten swiat jest smieszny . A ludzie ktorzy widza co sie dzieje sie smieja 3% spadku do upatku po zlotym wieku dla wiekszosci sklepow?? Cos tu nie gra!!!! Albo gra tylko ja o tym nie wiem:)
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 01.01.2009, 15:51

    Gość: ja niestety jeszcze zaplace za wyrobienie :/ bo rok nie chce czekac na dowod :D

    w Polsce w ich hipermarketach polacy kupują bez opamiętania i trochę ichg średnią zysku podciągną A srednio wyjdzie zawsze na plusie Trochę polski rząd im dołoży kasy da ulgę w podatkach
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Właściciel sklepu 01.01.2009, 15:59

    Gość: stare dowody były lepsze,teraz z nowych wynika ze mamy samych kawalerów i wszyscy są bezdzietni.Można było w starym dowodzie miec zapisane potrzebne inf np.grupe krwie nip,itp a w nowych nic nie można i szybciej sie gubia i łamia:(

    Sklep mam 12 lat.Chciałem zlikwidować i nie mogę.Zabublował się.Nikt nic nie chce kupować nawet po obniżce.Nowy towar sprzedaję w 10-20 %. Zamknę i co mam z tym towarem zrobić- rzeczy perzemysłowe. Płacić muszę ubezp. zdr. i ZUS 760 zł,za wynajm lokalu 700 zł,prąd,tel,koszty zaopatrz..Dokladam.Ostrzegam małych sprzedawców.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 01.01.2009, 16:00

    Gość: Ok, to ja chcem moje 30zł spowrotem.

    do 70% taaa choc i pokaz mi gdzie ? chyba na szybie sklepu bo w srodku 10-20% np "staples" tam widzialem laptop kosztowal 380 pare dni potem kosztowal 450 no a teraz na perzeceny znowu go cofneli na 380 glupie k...y takie sklepy moga plajtowac a h.. z nimi.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.01.2009, 11:55

    Gość: Problem żydowski może w przyszłości zostać rozwiązany poprzez rozwój medycyny lub kanalizacji A.H. Niestety żadna z tych nauk do dnia dzisiejszego się nie rozwineła :)

    Odnosze wrazenie ze Anglia jest polska kolonia.Tak sie w Polsce wszyscy przejmuja sytuacja na wyspach.Kolejna bzdura ubarwiona i tendencyjna.Czekam na kolejny news o biedzie w UK.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie