Władza chce przycisnąć prostytutki. Będą płacić podatki?

podatki prostytutki berlusconi włochy

Specjalnie po to otworzy się legalne domy publiczne. Gdzie?

Jeden z ministrów w rządzie Silvio Berlusconiego Roberto Calderoli wyraził opinię, że należałoby ponownie otworzyć we Włoszech domy publiczne po to, by zmusić prostytutki do płacenia podatków - donosi RMF FM.

Domów publicznych Włosi nie widzieli już od 1958 roku, gdy je zdelegalizowano. Teraz miałyby wrócić nie tylko lunapary, ale i całe dzielnice z czerwonymi latarniami.

Doprowadzenie do tego, by prostytutki płaciły podatki, to kwestia zdrowego rozsądku - stacja cytuje Calderoliego, minister do spraw upraszczenia legislacji.

Chodzi o to, by seksualne ciągoty zaspokajać w sposób najmniej uciążliwy dla innych. Przynajmniej tak rozumie to włoski minister.

Sprzeciw wyraziły już organizacje katolickie pomagające prostytutkom i włoska partia komunistyczna. Włosi, w swej większości, są za.

JS

Dodaj komentarz