Wino i obrazy równie dobre co akcje i obligacje

wino obraz akcja obligacja giełda rynek inwestycja

Pieniądze można dzięki nim nie tylko zamrażać, ale i pomnażać.

Pieniądze można ulokować też w skrzynkach wina, beczkach whisky czy obrazach. Ważne, by wiedzieć jaki rodzaj trunku wybrać lub w dzieła którego artysty inwestować - czytamy na money.pl.

Dlaczego warto wkładać pieniądze w alkohole czy dzieła sztuki? Chociażby dlatego, że (teoretycznie) nie podlegają indeksom giełdowym.

Z drugiej strony obraz może spłonąć w pożarze, a winorośl zaatakować choroba.

KREDYT W BANKU MOŻNA ŻYROWĆ WINEM I SEREM >>>

Ile można zarobić? Np. na szkockiej whisky - 15 do 30 proc. w dwa, trzy lata.

Najwyższe ceny osiąga whisky typu single malt (wytwarzana ze słodu jęczmiennego), która stanowi jedynie 0,2 proc. światowej produkcji tego trunku. Dzięki temu, że jest jej na rynku mało, koneserzy i kolekcjonerzy szczególnie ją cenią - tłumaczy portal.

Z winami jest jeszcze trudniej, bo brokerzy kupują je już na etapie produkcji. Nie wiadomo co wylejemy z butelki po latach leżakowania.

Jeżeli będziemy mieć szczęście, to zwrot po 5-8 latach osiągnie nawet 300 proc. A jak będziemy mieć mniejsze, to możemy zarobić kilkanaście procent - wyjaśniają money.pl eksperci.

SPRAWDŹ, ILE MOŻESZ ZAROBIĆ NA WINIE >>>

Dzieła sztuki to zupełnie inna historia. Kupowanie uznanych artystów, których obrazy mają już wysokie ceny nie podskoczą nagle.

Obraz Kossaka czy Malczewskiego, tak jak kamienica przy rynku w Krakowie, zawsze będzie miał pewną wartość - czytamy na portalu.

Eksperci inwestycyjni uważają, że można w nie lokować około 5 proc. wartości portfela.

JS

Dodaj komentarz