W Polsce zniknęło prawie 2,5 mln samochodów
Są zarejestrowane, ale nigdzie ich nie ma.
Motoryzacyjne wraki lądują w lasach, oleje trafiają do rzek. Jesteśmy wielkim złomowiskiem Europy - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna".
Chodzi tu nawet o 700 tys. samochodów rocznie. Przynajmniej według danych Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów.
PO POLSKICH DROGACH JEŻDŻĄ PRAWIE SAME WRAKI>>
Sam minister środowiska twierdzi, że aż 2,4 mln aut figuruje jako samochody istniejące, choć nigdzie ich nie ma.
Liczba dotyczy okresu od 2005 roku, kiedy to weszły w życie przepisy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji - tłumaczy gazeta.
Zamiast nieodpłatnie przekazać auto do stacji demontażu, większość właścicieli łamie prawo i oddaje gruchota na części.
ZOBACZ, ILE POLACY CHCĄ WYDAĆ NA NOWE AUTO>>
Te trafiają potem na giełdy samochodowe. Za złapanie na gorącym uczynku grozi jedynie grzywna.
Pozostałości z pojazdów, których nie uda się sprzedać, jak np. oleje czy smary, trafiają do rzek lub ziemi - czytamy na gazetaprawna.pl.
Same stacje demontażu też niszczą środowisko, bo wiele z nich jest źle wyposażone. Spełnienie minimalnych wymagań zgodne z rozporządzeniem to koszt od 1 do 2 mln zł.
W 2009 r. skontrolowano 693 stacjedemontażu pojazdów. Aż 476 działało z naruszeniem prawa - zauważa dziennik.
-
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/415586,nielegalnie_demontujemy_700_tys_samochodow_rocznie_zamiast_do_stacji_pojazdy_trafiaja_do_lasow.html
- http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/415586,nielegalnie_demontujemy_700_tys_samochodow_rocznie_zamiast_do_stacji_pojazdy_trafiaja_do_lasow.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz