Urzędnik fiskusa znajdzie Cię wszędzie

fiskus skarbówka podatki podatnik decyzja doręczenie

Skarbówka ściga podatników w kościele i na zakupach.

Pracownicy Urzędów Kontroli Skarbowej w ostatnich dniach grudnia po godzinach pracy tropią podatników, żeby dostarczyć im decyzje w sprawie kontroli czy wezwania do zapłaty kary.

Z końcem roku część spraw przedawnia się, a poczta może nie zdążyć z doręczeniem dokumentów. Stąd nowe, kontrowersyjne metody.

DOSTAŁEŚ BON OD SKLEPU w PROMOCJI? UWAŻAJ NA FISKUSA>>

Urzędnik opolskiej skarbówki najpierw podążał w ślad za samochodem pani Lucyny po mieście, a gdy stanęła na czerwonym świetle, wyskoczył ze swojego i błyskawicznie wpadł do jej auta, by podetknąć decyzję w jej sprawie. W tym czasie podjechało auto, którym wcześniej jechał urzędnik. Kierowca tego samochodu zaczął krzyczeć: " Teraz nam ucieknie! " - jeden z przypadków opisuje "Gazeta Wyborcza".

FISKUS DOBIERA SIĘ DO INTERNAUTÓW. KTO POWINIEN UWAŻAĆ?

Kobieta nie unikała fiskusa, a urzędnicy wcześniej nawet się z nią nie skontaktowali. Dlatego zamierza podać pracowników skarbówki do sądu. Jej przypadek nie jest jednak jednostkowy.

Mamy prawo wręczać decyzje podatnikowi w każdym miejscu, w którym go zastaniemy. Np. czasami czekamy na podatnika, aż wyjdzie z kościoła. W grudniu, gdy zostaje niewiele czasu na to, by sprawy się nie przedawniły, wysyłamy decyzje pocztą, a jednocześnie sami usiłujemy namierzyć podatnika - stwierdza dyrektor Robert Wojewódka - opolskiego Urzędu Kontroli Skarbowej.

AJ

Dodaj komentarz