Tysiące porwanych ludzi. Dla okupu i gwałtu

meksyk imigrant ofiara gang przemytnik śmierć ameryka południowa usa

Nikt nie szanuje praw człowieka.

11 tysięcy imigrantów porwano w Meksyku w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 2010 roku - alarmuje meksykańska Krajowa Komisja Prawa Człowieka.

ATAK NA KLUB NOCNY W MEKSYKU. SĄ ZABICI I RANNI>>

Większość ofiar to mieszkańcy Ameryki Południowej, którzy próbowali przedostać się do USA. Wielu z nich wpadło w ręce gangów, które chcą wyłudzić okupy od ich rodzin (od tysiąca do pięciu tysięcy dolarów), albo wykorzystuje ich do przerzutu narkotyków.

Imigranci są narażeni na porwania, wymuszenia, dyskryminację, wyzysk, a także nadużycia fizyczne i seksualne - stwierdza komisja w raporcie.

Nie wiadomo nawet, jaka jest prawdziwa skala problemu. Wiele z przestępstw nigdy nie ujrzy światła dziennego. O niektórych mówią świadkowie.

Bandyci wybrali dwie kobiety i gwałcili je codziennie. Ich stan był straszny - opowiadał świadek z Gwatemali.

STRZELANINA PODCZAS PROCESJI. 11 OSÓB NIE ŻYJE>> 

Najwięcej ofiar pochodzi z Hondurasu (44 proc.), Salwadoru (16,2 proc.), oraz Gwatemali (11,2 proc.).

MK

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane