Tych owoców lepiej nie kupować. Są droższe aż o 6 tys. proc.

ceny owoce Włochy warzywa import

Skąd takie ceny?

Owoce sprowadzane z odległych zakątków świata są drogie, a ich transport, często lotniczy, zwiększa zanieczyszczenie środowiska. Od dawna na alarm biją ekolodzy, teraz dołączyli do nich członkowie włoskiego związku rolników.

Właśnie ogłosili czarną listę niebotycznie drogich owoców i warzyw, sprowadzanych do Włoch z dalekich stron. I zaapelowali do swoich rodaków, by ich nie kupować - donosi portalspozywczy.pl za PAP.

Jak czytamy, wśród bardzo kosztownych smakołyków znalazły się morele z Australii w cenie 28 euro za kilogram oraz wiśnie z Chile za 35 euro.

Co ciekawe, jeżyny z Meksyku są teraz droższe aż o 6 tys. proc. od włoskich kupowanych w sezonie. Zimą mocno przepłacać trzeba też m.in. za jagody z Argentyny, które są aż o 560 proc. droższe.

Wśród innych przysmaków, które muszą pokonać tysiące kilometrów zanim trafią na włoskie stoły znajdują się m.in. arbuzy z Brazylii, melony z Gwadelupy czy szparagi z Peru. Rekordzistki, morele z Australii, przemierzają aż 16 tys. kilometrów, za co słono płacą i konsumenci, i środowisko.

R

Dodaj komentarz