Tragiczny rok warszawskiej giełdy. Straty to setki miliardów
2008 to najgorszy rok w historii Giełdy Papierów Wartościowych.
Globalny kryzys finansowy przyczynił się do bezprecedensowych spadków na naszej giełdzie - pisze "Puls Biznesu".
WIG i WIG20 straciły w 2008 roku około 50 procent. Tylko w marcu i w lipcu indeksy GPW zanotowały wzrost. Dla porównania londyński FTSE stracił jedynie 34 procent, a nowojorski Dow Jones niecałe 36 procent.
W drugiej połowie roku upadek amerykańskiego Lehman Brothers pociągnął naszą giełdę na samo dno - czytamy w dzienniku.
Wartość rynkowa wielkiej czwórki (Pekao, PKO BP, KGHM, Orlen) spadła o ponad 70 mld zł. Zaś kapitalizacja spółek notowanych na rodzimym parkiecie spadła o ponad 625 mld zł.
Zaledwie kilka spółek kończy ten rok nad kreską. Na giełdzie pieniądze zarobiły tylko młode firmy: operator pocztowy Integer, telekomunikacyjny, Mediatel oraz producent urządzeń medycznych, HTL Strefa. Na przeciwległym biegunie znalazł się Polnord, którego papiery przeceniono o 80 procent - pisze "Puls Biznesu".
Globalna recesja wydaje się poważna. Dlatego rok 2009 może być ciężki - uważa Wiesław Rozłucki, były prezes GPW. Warszawska giełda nie odbije się, zanim nie poprawią się nastroje na największych rynkach zagranicznych. Potencjalni kupujący muszą być wciąż przygotowani na ewentualne dalsze spadki - dodaje.
5.02
4.20
3.17
Dodaj komentarz
Komentarze (1)
Gość 23.12.2008, 19:04
Odpowiedz Zgłoś naruszenie