Tragedia na lotnisku w Gdyni. Zginął ratownik

Gdynia ratownik śmigłowiec ćwiczenia Babie Doły

Dramat podczas ćwiczeń.

Dramat na lotnisku Babie Doły w Gdyni. Podczas rutynowych ćwiczeń zginął ratownik pokładowy Marynarki Wojennej - informuje RMF FM.

UDAŁO SIĘ POLSCY RATOWNICY WRÓCĄ DZIŚ Z HAITI>>

Codziennie rano, gdy zmieniają się załogi dyżurnego śmigłowca, przeprowadzane są rutynowe próby: sprawdza się maszynę, procedury łączności, wykonuje się też elementy pilotażu i podejmowania rozbitków.

Jednym z wykonywanych elementów w ramach takiej próby jest opuszczanie i podejmowanie podwieszonego na linie ratownika. Podczas wykonywania tego elementu oblotu ratownik pokładowy spadł na ziemię - tłumaczy RMF FM rzecznik prasowy dowódcy Marynarki Wojennej kmdr por. Bartosz Zajda.

43-letni ratownik, bosman sztabowy Dariusz Szymański został natychmiast przewieziony do szpitala. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, cztery godziny później zmarł.

Był doświadczonym ratownikiem. Od 18 lat służył jako ratownik na śmigłowcach "Anakonda", Mi-14PS i Mi2RM. Brał udział w wielu akcjach ratowniczych, między innymi przy ratowaniu powodziań w 1997 roku.

WB

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane