To my zapłacimy za walkę z jednorękimi bandytami

hazard automat właściciel odszkodowanie

Właściciele automatów będą domagać się odszkodowania.

Właściciele automatów, które w grudniu 2009 roku zarekwirowali celnicy chcą domagać się od państwa odszkodowania za utracone zyski. Na razie sądy nakazują im zwrot maszyn, które bezprawnie zatrzymano - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

POLSCY CELNICY STOCZYLI WALKĘ Z "BANDYTAMI">>

O co chodzi? W grudniu 2009 roku wiceminister finansów uruchomił kontrolę salonów gier. Wkroczyli do nich celnicy i masowo zaczęli rekwirować automaty, które - ich zdaniem - działały nieprawidłowo.

GWAŁTOWNIE PRZYBYWA OFIAR JEDNORĘKICH BANDYTÓW>>

Problem w tym, że celnicy nie mają takich uprawnień. Dlatego też właściciele salonów gier wygrywają kolejne sprawy w sądzie o zwrot maszyn. I zamierzają starać się o odszkodowania.

Czy mają szansę je uzyskać?

Jeżeli sąd zakwestionował decyzję administracyjną, to przyznanie odszkodowania jest tylko formalnością - twierdzi prof. Piotr Kruszyński z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

O jakie kwoty chodzi?

Skoro Jacek Kapica w jednym z wywiadów twierdził, że jeden automat przynosi właścicielowi 4 tys. zł zysku dziennie, to trzymajmy się tej kwoty - mówi "DGP" Stanisław Matuszewski, prezes Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych.

Gazeta przypomina, że celnicy zarekwirowali w grudniu ponad tysiąc automatów. I wylicza, że odszkodowanie z tego tytułu mogłoby kosztować Skarb Państwa 461 mln zł.

WB

Dodaj komentarz