Tak znany bank łupi klientów
"Max Pożyczka" PKO BP nie jest tak atrakcyjna.
Jak pisze "Gazeta Wyborcza", klienci banku PKO BP powinni poważnie zastanowić się przed skorzystaniem z szeroko reklamowanej usługi "Max Pożyczka". Po uważnym przyjrzeniu się ofercie banku możemy bowiem nabrać wątpliwości, czy faktycznie czeka nas spłacanie obiecanych "Mini Rat".
"Reklamowane oprocentowanie 6,99 proc. jest dostępne tylko dla najmniejszych kredytów, nie przekraczających 3000 zł i branych tylko na rok. Poza tym tak niskie odsetki można zapłacić tylko wtedy, jeśli klient jednocześnie wykupi ubezpieczenie od nieprzewidzianych zdarzeń losowych. Składka wynosi 0,35 proc. wartości kredytu miesięcznie, czyli w skali roku 4,2 proc. Składka ubezpieczeniowa jest pobierana z góry i odliczana od kwoty kredytu, to znaczy, że klient tak naprawdę płaci odsetki od większej kwoty, niż dostał do ręki." - czytamy w dzienniku.
Ponadto prowizja za udzielenie kredytu wyniesie aż 5 proc..
Okazuje się więc, że klient może zapłacić bankowi nawet 20 proc. pożyczonej kwoty rocznie. A taka oferta nie jest już specjalnie atrakcyjna na tle produktów innych banków.
-
http://www.hotmoney.pl/artykul/pko-bp-wrabia-klientow-9106
- http://www.hotmoney.pl/artykul/pko-bp-wrabia-klientow-9106
5.42
4.35
3.46










Dodaj komentarz