Tak firmy wykorzystują pracowników. Wyzysk w obozach pracy
Polacy są poniżani nie tylko w supermarketach.
Pracodawcy często starają się wykorzystać pracownika do maksimum. To prowadzi do takich zachowań jak te ujawnione niedawno w lubelskim Carrefourze, gdzie pracownik, który chciał iść do toalety, musiał czekać na zgodę kierownika na namalowanej na podłodze czerwonej kropce.
Takie metody "zarządzania" pracownikami, naruszają ich godność - czytamy w "Rzeczpospolitej".
PRACOWNICY CORAZ CZĘŚCIEJ LECZĄ SIĘ PSYCHICZNIE>>
Już nie wiadomo co lepsze: pracować w pampersie, czy na oczach klientów wypatrywać błagalnym wzrokiem przełożonego. To nie praca, a jakiś obóz koncentracyjny - gazeta przytacza jeden z komentarzy internautów na temat czerwonej kropki.
LUDZIE PRACUJĄ JUŻ PONAD SWOJE SIŁY>>
Prawnicy, którzy zajmuję się tego typu przypadkami naruszania praw pracownika, mają w zanadrzu więcej przykładów na to, jak działania pracodawców godzą w naszą godność.
W jednej z firm na środku hali produkcyjnej stała tzw. karna ławka dla - nazwijmy to niegrzecznych pracowników. W innej z kolei niefrasobliwi podwładni nosili czerwone kamizelki - opowiada gazecie Grzegorz Orłowski z firmy Orłowski, Patulski, Walczak.
Czasem chęć wykorzystania do maksimum pracownika zamienia się w wyzysk. Tak było w jednej z krakowskich kawiarni, która zatrudniała studentów na okres próbny. Mieli oni być kelnerami, tymczasem wykorzystywano ich do prac porządkowych. Po ich zakończeniu byli odprawiani z kwitkiem: bez umowy i bez pieniędzy za wykonaną pracę.
Niestety, wiele osób nie zgłasza przypadków wykorzystywania przez pracodawcę, bo boi się utraty pracy. Często - z powodu długotrwałego stresu i związanych z nim reakcji fizjologicznych organizmu - zmuszeni są szukać pomocy lekarza.
-
http://www.rp.pl/artykul/2,510222_Pieluchy_zamiast_godnosci.html
- http://www.rp.pl/artykul/2,510222_Pieluchy_zamiast_godnosci.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz