Strzelanina koło polskich ratowników na Haiti. Przerwali akcję
Kraj ogarnia chaos i przemoc.
Zaledwie kilka godzin po tym, jak Polscy ratownicy rozpoczęli pracę w stolicy Haiti w okolicy, gdzie pracowali padły strzały. Nikomu nic się nie stało, ale ONZ nakazało Polakom wrócić do bazy - donosi TVN24.
Polscy ratownicy dopiero rano dotarli do stolicy Haiti, Port-au-Prince. Noc grupa 54 Polaków spędziła na granicy Haiti i Dominikany, bo przejście ze zamykane jest na noc z powodu stanu wyjątkowego.
MIESZKAŃCY HAITI WALCZĄ O LEKI I ŻYWNOŚĆ>>
Po dotarciu na miejsce okazało się, że nie mogą pracować w bezpiecznych warunkach.
Brakuje żywności i wody, a korespondenci donoszą o ulicznych walkach pomiędzy wygłodniałymi mieszkańcami. Po mieście krążą bandy szabrowników, szukające w gruzach cennych rzeczy - dodaje stacja.
Prawdopodobnie jedna z tych band otworzyła ogień w pobliżu miejsca akcji prowadzonej przez polskich ratowników.
TRZĘSIENIE ZIEMI TO KARA ZA PAKT Z DIABŁEM. KTO TAK UWAŻA?>>
Paweł Frątczak - rzecznik Straży Pożarnej uspokaja rodziny tych, którzy pojechali z pomącą na Haiti, że ekipa jest dobrze ochraniana.
Strażacy wyposażeni są w specjalistyczny sprzęt ratowniczy do poszukiwania i uwalniania osób uwięzionych pod gruzami. Są to geofony, kamery wziernikowe i termowizyjne oraz sprzęt mechaniczny i hydrauliczny do odgruzowywania ofiar. Ratownicy mają ze sobą także 10 psów wyszkolonych w poszukiwaniu żywych osób pod gruzami - informuje TVN24.
5.02
4.20
3.17
Dodaj komentarz
Komentarze (6)
Gość 17.01.2010, 20:39
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Mariusz 17.01.2010, 20:51
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 17.01.2010, 22:24
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość truteń 17.01.2010, 22:27
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 18.01.2010, 01:19
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 18.01.2010, 08:16
Odpowiedz Zgłoś naruszenie