1 źródło

Czwartek 08.12.2011, 17:23 ostatnia aktualizacja: 09.12.2011, 16:44

Stresujące święta? Tak ludzie sobie z tym radzą

seks stres święta orgazm miłość australia boże narodzenie wigilia nerwy

Najlepszy prezent na skołatane nerwy?

By leczyć nerwy nadszarpnięte zakupami i gotowaniem wigilijnych potraw ludzie znikają do sypialni na szybki i odstresowujący seks. W Australii robi tak 77 proc. par - donosi newkerala.com.

Przedświąteczny okres w grudniu uważa się za najbardziej stresujący moment roku. Aż 81 proc. panów i 73 proc. pań leczy się wtedy seksem.

CENY NA ŚWIĘTA ROSNĄ POD SUFIT>>

Kurację częściej stosują starsi. Najczęściej polecają ją panowie po 45 roku życia (88 proc.) i panie mające 35 i więcej lat (76 proc.).

Seks, jak każda inna fizyczna aktywność, wyzwala dobrze nastrajające nas endorfiny. Bliskość drugiej osoby i dzielona z nią intymność dodatkowo uspokaja - przekonuje Stan Goldstein, psycholog i współautor badania Bupa Stress Survey.

JS

Dodaj komentarz

Komentarze (9)

  • Gość 09.12.2011, 16:59

    juuuhuuu kochanie chodźmy sie odstresować
    23

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.12.2011, 17:30

    piękna mikołajka!
    11

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.12.2011, 17:49

    tez bym ja odstesowal
    -2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.12.2011, 19:16

    seks jest dobry na wszystko!
    6

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.12.2011, 19:59

    nienawidze swiat a szczegolnie tych Bozo narodzeniowych... przymusowe spotkania rodzinne i udawanie wielkiej milosci.. strata czasu nerwow i pieniedzy , co rok jestem zmuszona jezdzic do tesciowej chopy rozsiada sie przy stole i pasza swoje zoladki a ja z tesciowa za sluzke robie szlag mnie trafia chyba w tym roku ciezko zachoruje i nigdzie nie pojade:( przynajmiej bedzie spokoj
    5

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • mikolaj 09.12.2011, 21:02

    Gość: nienawidze swiat a szczegolnie tych Bozo narodzeniowych... przymusowe spotkania rodzinne i udawanie wielkiej milosci.. strata czasu nerwow i pieniedzy , co rok jestem zmuszona jezdzic do tesciowej chopy rozsiada sie przy stole i pasza swoje zoladki a ja z tesciowa za sluzke robie szlag mnie trafia chyba w tym roku ciezko zachoruje i nigdzie nie pojade:( przynajmiej bedzie spokoj

    A ja wyjechalem z kraju i nie przyjezdzam na zadne swieta do POlski. Nikogo nie zapraszam. No czasami wpada do nas brat jak nie wyjezdza. Jest milo, cieplo bez klotni i pokazowek i robimy co chcemy. No i jeszcze jeden szczegol nie jestesmy z zona katolikami, ale nasze rodziny sa. Po za tym nasze dzieci lubia ubierac choinke dostawac prezenty i swietowac kiedy szkola jest na ten czas zamknieta. Jak sie nie chce to sie nie musi.
    2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.12.2011, 21:14

    Gość: nienawidze swiat a szczegolnie tych Bozo narodzeniowych... przymusowe spotkania rodzinne i udawanie wielkiej milosci.. strata czasu nerwow i pieniedzy , co rok jestem zmuszona jezdzic do tesciowej chopy rozsiada sie przy stole i pasza swoje zoladki a ja z tesciowa za sluzke robie szlag mnie trafia chyba w tym roku ciezko zachoruje i nigdzie nie pojade:( przynajmiej bedzie spokoj

    Bo to są święta brzucha a z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego... Bliżej im do za to do rzymskich (pogańskich) Saturnaliów....
    1

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • wolnemedia.net 09.12.2011, 21:57

    po co se glowe zawracac
    -2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • rododendron 10.12.2011, 10:45

    Mam lepszy sposób na stresujące święta. Wcale ich nie obchodzę, prezentów nie kupuję, żarcia nie robię. Niech durni się wypłacają na dziwaczną tradycję. Dla mnie dzień jak co dzień, a ile kasy w kieszeni zostaje na własne przyjemności!
    2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

Najczęściej komentowane