Stoczniowcy mogą pracować. Ale tylko za granicą

stocznia praca emigracja

I wcale nie zamierzają się przeprowadzać.

Jaki pisze serwis Wyborcza.biz, z czterech tysięcy zwalnianych stoczniowców podjęło pracę bądź założyło firmę jedynie 130 osób. Choć minister Aleksander Grad zarzucił stoczniowcom, że odrzucili aż 604 przygotowane dla nich oferty pracy, okazało się, że niemal wszystkie wymagałyby przeprowadzki za granicę.

Oferty odrzucone to oferty z takich krajów jak Dania, Norwegia, Holandia czy Niemcy. Oferty pracy dotyczyły stanowisk: spawacz, monter rur stoczniowych, ślusarz, monter kadłubów okrętowych. Wynagrodzenie za granicą mieści się na poziomie 5-12 tysięcy złotych w zależności od stanowiska i kursu walut - czytamy.

Stoczniowcy nie mieli zastrzeżeń do wysokości pensji, jednak większość z nich nie chce rozstawać się z rodziną i przeprowadzać do nieznanego kraju.

Oferta dla mnie w praktyce oznaczała wyprowadzkę z całą rodziną do Norwegii albo widywanie się z rodziną raz, może dwa razy w roku w czasie urlopu - mówił monter kadłubów z 10-letnim stażem.

KK

Dodaj komentarz