Ściągasz pliki z sieci? Ten portal omijaj

portal sieć plik pobieranie windykacja opłata

Będą straszyć cię sądem i komornikiem.

Portal pobieraczek.pl istnieje zaledwie od marca tego roku. Ale do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło na niego już 30 tysięcy skarg - informuje "Gazeta Wyborcza".

Sewis zachęca najpierw do do darmowego ściągania filmów, gier i zdjęć. A potem każe płacić - nawet dzieciom. Ich rodziców straszy, sądem, komornikiem i złożeniem zawiadomienia o "zaniedbaniach w opiece" nad dziećmi.

ŚCIĄGAŁEŚ PLIKI Z TEGO PORTALU? MOŻESZ USŁYSZEĆ ZARZUTY>>

Gazeta opisuje przypadek 12-letniej Ani, która dała się zachęcić banerem "10 dni pobierania za darmo".

Podała swoje dane personalne, adres e-mailowy i zgodziła się na napisany druczkiem regulamin - czytamy w gazecie (Ania komputer dostała od PFRON, dziewczynka cierpi na poważną wadę wzroku, sprzęt miał jej umożliwić kontakt ze światem).

LEPIEJ PŁAĆ PODATKI! FISKUS ŚCIGA INTERNAUTÓW>>

Dziewczynka nie ściągnęła jednak ani jednego pliku, bo nie wiedziała jak to zrobić - informuje gazeta. Jednak po 10 dniach dostała e-maila wzywającego ją do zapłaty 94,80 zł. Powiedziała o nim mamie.

Napisałam do nich od razu, że umowę zawarła moja niepełnoletnia córka, a ja nie wyrażam na to zgody - opowiada gazecie mama dziewczynki. - I zaczęło się.

Posypały się klejne e-maile. A w nich wezwanie do zapłaty, informacja o przekazaniu sprawy działowi windykacji, groźba o szykowaniu sądowego wezwania do zapłaty, komorniczej egzekucji i wpisaniu do rejestru dłużników.

Ostatnia wiadomość przyszła kilka dni temu. Grożą, że zgłoszą do sądu rodzinnego zaniedbanie opieki nad dzieckiem, jeśli nie wpłacę pieniędzy do końca listopada - relacjonuje gazecie mama dziewczynki. - 100 zł to tydzień życia. Sama wychowuję dwójkę dzieci. Co mam robić? Płacić?

MASZ SZPIEGA W KOMPUTERZE? MOŻE O TYM NIE WIESZ>>

Przedstawiciel gdańskiej firmy IT, do której należy pobieraczek.pl, twierdzi, że nikt klientów nie straszy, tylko przypomina się im o zobowiązaniach wynikających z zawartej umowy. Cały problem jest zaś efektem tego, że polscy konsumenci nie zapoznają sie z warunkami zawieranych umów.

UOKiK sprawdza, czy serwis nie złamał prawa, a gazeta przypomina, że umowy zawierane przez dzieci są nieważne, więc płacić nie trzeba.

WB

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane