Sąd nie puścił Madoffa do więzienia
Zaostrzył jedynie oszustowi wszech czasów areszt domowy.
Sędzia Ronald Ellis zakazał Bernardowi Madoffowi transferu czegokolwiek, co do niego należy, w jakiekolwiek miejsce. Zarządził również sporządzenie listy wszystkich wartościowych przedmiotów w apartamencie na Manhattanie. Co dwa tygodnie ochrona będzie sprawdzać wychodzącą pocztę i czy nic nie zniknęło.
Prokuratura nie chce komentować tej decyzji. Madoffa próbowała wsadzić za kratki od tygodnia. Za naruszenie warunków umieszczenia go w areszcie domowym.
Madoff wysłał bowiem do pięć paczek z biżuterią wartą ponad milion dolarów. Rodzina i znajomi dostali od oszusta m.in. 15 zegarków, kolie, broszki i obrączki. Dla prokuratury to próba ochrony wartościowych przedmiotów przed konfiskatą.
Do tego śledczy twierdzą, że oszust szykował transfer 300 milionów dolarów. W jego biurze znaleziono 100 czeków o wartości 173 mln dolarów.
Sędzia uznał jednak, że nie istnieje realne ryzyko ucieczki, ani utrudniania działania wymiaru sprawiedliwości.
A obrońca przekonał też sąd, że oszust wszech czasów nie wiedział, że wysłanie przedmiotów o "sentymentalnej" wartości jest jakimkolwiek naruszeniem.
-
http://money.cnn.com/2009/01/12/news/newsmakers/madoff_judge_ruling/index.htm
- http://money.cnn.com/2009/01/12/news/newsmakers/madoff_judge_ruling/index.htm
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz