Sąd nie puścił Madoffa do więzienia

Madoff USA defraudacja areszt prokuratura

Zaostrzył jedynie oszustowi wszech czasów areszt domowy.

Sędzia Ronald Ellis zakazał Bernardowi Madoffowi transferu czegokolwiek, co do niego należy, w jakiekolwiek miejsce. Zarządził również sporządzenie listy wszystkich wartościowych przedmiotów w apartamencie na Manhattanie. Co dwa tygodnie ochrona będzie sprawdzać wychodzącą pocztę i czy nic nie zniknęło.

Prokuratura nie chce komentować tej decyzji. Madoffa próbowała wsadzić za kratki od tygodnia. Za naruszenie warunków umieszczenia go w areszcie domowym.

Madoff wysłał bowiem do pięć paczek z biżuterią wartą ponad milion dolarów. Rodzina i znajomi dostali od oszusta m.in. 15 zegarków, kolie, broszki i obrączki. Dla prokuratury to próba ochrony wartościowych przedmiotów przed konfiskatą.

Do tego śledczy twierdzą, że oszust szykował transfer 300 milionów dolarów. W jego biurze znaleziono 100 czeków o wartości 173 mln dolarów.

Sędzia uznał jednak, że nie istnieje realne ryzyko ucieczki, ani utrudniania działania wymiaru sprawiedliwości.

A obrońca przekonał też sąd, że oszust wszech czasów nie wiedział, że wysłanie przedmiotów o "sentymentalnej" wartości jest jakimkolwiek naruszeniem.

G

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane