Ryzykowna wycieczka? Rząd każe zapłacić za akcję ratunkową
Dość nieodpowiedzialności.
Francuscy turyści, którzy podejmują niepotrzebne ryzyko i będą musieli być ratowani przez rząd - zapłacą za to. Koszty mogą być ogromne.
PIRACI OSTRZELALI STATEK WYCIECZKOWY>>
Według projektu ustawy władze będą mogły się domagać całkowitego lub częściowego zwrotu pieniędzy za organizację pomocy - pisze "The Guardian".
Pomysłodawcy chcą, by podróżnicy zaczęli być bardziej odpowiedzialni, ponieważ w ostatnim czasie wielu z nich z własnej winy stawało się ofiarą np. porwań. Francuzi są tak lekkomyślni, że pływają nawet po wodach, gdzie grasują somalijscy piraci.
FRANCUZI ODBILI PORWANY JACHT>>
Władze nie chcą płacić za nieodpowiedzialność ludzi. Wystarczy przypomnieć, że cała operacja ratunkowa nastolatki Abby Sunderland, która samotnie opływała świat kosztowała Francję i Australię około 300 tys. dolarów (960 tys. zł) - stwierdza gazeta.
Teraz rządy europejskie muszą dochodzić zwrotu kosztów w sądzie. Niekiedy im się udaje. Na przykład w Niemczech zapadł wyrok, że obywatel uwolniony z niewoli Kolumbii musi zapłacić 12 tys. euro (49,2 tys.) za koszty operacji.
5.02
4.20
3.17
Dodaj komentarz
Komentarze (6)
Gość 06.07.2010, 12:49
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
spokojny czlek 06.07.2010, 13:05
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.07.2010, 13:10
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.07.2010, 14:55
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.07.2010, 20:00
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Bumer 07.07.2010, 08:22
Odpowiedz Zgłoś naruszenie