Rewolucja na polskich uczelniach. Kto dostanie po kieszeni?
Tylko jeden kierunek studiów będzie bezpłatny.
Po trzech latach dyskusji o reformie, po zatwierdzeniu nowej wersji reformy przez rząd, projekt po raz kolejny trafi do Sejmu.
Studenci będą mieli prawo tylko do jednego bezpłatnego kierunku, za każdy następny zapłacą; tylko 10 proc. najlepszych na każdej uczelni dostanie szansę na drugi darmowy fakultet - założenia reformy opisuje wyborcza.pl.
Uczelnie nie będą mogły pobierać od studentów pieniędzy za egzaminy poprawkowe albo wydawanie suplementu do dyplomu. Darmowa ma być także rejestracja na kolejny rok studiów.
Poprawić się ma jakość nauczania przez wprowadzenie ograniczeń zatrudnienia. Wykładowcy będą mogli pracować maksymalnie na dwóch etatach, z czego już na drugi wyrazić zgodę będzie musiała uczelnia macierzysta.
TAK UCZELNIE KUSZĄ MATURZYSTÓW>>
Wyższe stypendia otrzyma 30 proc. najlepszych doktorantów, a po trzy wydziały czy instytuty albo ich konsorcja z danej dziedziny nauki dostaną ekstra pieniądze na badania - dodaje portal.
Niezależnie od tego, czy będą prywatne czy państwowe, Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące, dostaną po blisko 20 mln zł rocznie.
-
http://wyborcza.pl/1,76842,8377074,W_koncu_studia_po_nowemu.html
- http://wyborcza.pl/1,76842,8377074,W_koncu_studia_po_nowemu.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz