Przyszłość motoryzacji zależy od Boliwii
Ten kraj ma połowę światowych zasobów litu, potrzebnych do produkcji elektrycznych aut.
W pośpiechu, z jakim dokonuje się rewolucji w motoryzacji i przestawiania produkcji aut ze spalinowych na hybrydowe i elektryczne, producenci zdają się nie dostrzegać małego problemu: chcąc uniezależnić się od ropy, uzależniają się od litu. Połowę jego światowych zasobów ma jeden kraj - Boliwia, która wcale nie musi chcieć go sprzedać- donosi "The New York Times".
Krajem rządzi Evo Morales, nacjonalista który traktuje lit niemal tak poważnie, jak symbol Boliwii - liść koki. Zdążył on już upaństwowić krajowe zasoby ropy i gazu, lit może być następny w kolejce.
Morales wie, jak cenny to surowiec. U jego drzwi ustawiają się koncerny z Europy i Azji. O udział w ewentualnych zyskach ustawiają się też indianie z rejonu słonego jeziora Uyuni, pod którym znajdują się największe na świecie znane zasoby tego surowca - tłumaczy "NYT".
O prawa wydobycia starają się też japońskie koncerny Mitsubishi i Sumitomo oraz francuska grupa, której przewodzi francuski przemysłowiec Vincent Bolloré.
Są słone jeziora w Chile i Argentynie, i obiecujące zasoby litu w Tybecie, ale nagroda główna czeka w Boliwii - tłumaczy Oji Baba, jeden z szefów należącej do Mitsubishi firmy Base Metals Unit. - Jeżeli chcemy być liczącą się siłą w produkcji następnej fali samochodów i baterii je zasilających, musimy ją zdobyć - dodaje.
Wedle "The United States Geological Survey" w Boliwii czeka 5,4 mln ton litu, w Chile 3 mln ton, 1,1 mln ton w Chinach i jedynie 410 tys. ton w Stanach Zjednoczonych.
-
http://www.nytimes.com/2009/02/03/world/americas/03lithium.html?ref=americas
- http://www.nytimes.com/2009/02/03/world/americas/03lithium.html?ref=americas http://www.youtube.com/watch?v=YmRpv4Jn5Ik
- http://www.youtube.com/watch?v=YmRpv4Jn5Ik
5.42
4.35
3.46










Dodaj komentarz