Przybywa złych długów
Recesja dopiero odbije się na wynikach europejskich banków.
Problem wzrostu odsetka "złych długów" banków w Polsce, Rosji i Hiszpanii raczej okaże się większy od oczekiwań i opóźni wyjście banków z kryzysu - pisze "P".
Jak dodaje gazeta, banki już tworzą rezerwy na pokrycie przyszłych strat.
Tylko w pierwszych trzech-czterech miesiącach roku wartość niespłaconych długów w większości państw Europy wzrosła o kilkanaście procent, a w niektórych aż o 1/3 lub o połowę. Wszędzie za zjawiskiem tym stoją rosnące bezrobocie i kłopoty finansowe firm cierpiących na spadek popytu - czytamy w "Parkiecie".
Lokalnie drży choćby Wielka Brytania. Martwi też mocny spadek cen domów w Hiszpanii. Udział niespłaconych kredytów w portfelach tamtejszych banków podskoczył ponadtrzykrotnie, do 4,17 procent, tylko w ciągu jednego roku i jest najwyższy od 12 lat.
W Niemczech niebawem mają się ujawnić zagrożone pożyczki konsumpcyjne, na przykład samochodowe.
Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Europie Środkowo-Wschodniej zagrożone może być nawet 35 procent udzielonych kredytów, co przełoży się na odpisanie 7 procent wartości aktywów banków.
W Polsce póki co nie jest źle (jesteśmy w bezpiecznym historczycznie przedziale - 3 do 6 procent złych długów). Niemniej już pojawiają się pierwsze zwiastuny pogorszenia sytuacji.
Analitycy twierdzą, że odsetek złych długów może niebawem sięgnąć w Polsce 8 procent, a i tak będzie mniejszy niż w krajach bałkańskich i nadbałtyckich - pisze "Parkiet".
4.99
4.18
3.15










Dodaj komentarz
Komentarze (1)
Gość 19.05.2009, 18:06
Odpowiedz Zgłoś naruszenie