Przez kryzys protestują nawet przedszkolanki
Niemcy nie radzą sobie z problemami.
Właśnie zamknięto przedszkola w czterech niemieckich landach. Wszystko dlatego, że przedszkolanki należące do związku zawodowego pracowników sfery usług ver.di zaprotestowały przeciwko niskim płacom i pogarszającym się warunkom pracy.
I tak rodzice w Bremie, Hesji, Nadrenii-Palatynacie i Nadrenii-Północnej Westfalii stanęli przed zamkniętymi drzwiami przedszkoli. W tym ostatnim landzie zamknięto przedszkola na czas nieograniczony w dwudziestu sześciu miastach - donosi z Niemiec korespondent Polskiego Radia.
Niemcy nie radzą sobie z kryzysem, dlatego w wielu niemieckich miastach odbyły się wczoraj masowe manifestacje.
Związkowcy z ver.di domagali się podwyżek płac oraz poprawy warunków pracy dla ponad 200 tysięcy niemieckich przedszkolanek i pracowników społecznych. I nie zamierzają się poddać - przedszkolanki mówią o rozszerzeniu strajku na całe Niemcy.
5.02
4.20
3.17










Dodaj komentarz
Komentarze (3)
Gość 17.05.2009, 17:02
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 17.05.2009, 19:55
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 18.05.2009, 08:40
Odpowiedz Zgłoś naruszenie