Posłowie oglądają porno na służbowych laptopach

poseł porno pornografia urzędnik minister pedofilia australia raport

Australia w szoku. Oskarżenia o pedofilię.

Prawie połowa najpopularniejszych witryn odwiedzanych przez posłów i pracowników parlamentu Nowej Południowej Walii w Australii to pornografia. 9 stron może zawierać materiały pedofilskie - donosi news.com.au.

Audyt firmy Ernst & Young zszokował australijską opinię publiczną, bo aż 35 z 72 najbardziej popularnych stron wśród polityków to ostra pornografia.

OSTRY SEKS NA OCZACH POSŁÓW. SKANDAL W CZASIE OBRAD>>

Po uwagach ekspertów o przeglądaniu przez parlamentarzystów i ich asystentów zdjęć młodych ludzi, sprawę przekazano prawnikom. Mają sprawdzić kto i kiedy oglądał pornografię dziecięcą.

Nie będziemy komentować tego raportu dla dobra śledztwa. Jeśli zostało naruszone prawo, winni będą ukarani - mówi Richard Torbay - marszałek parlamentu Nowej Południowej Walii.

ZNANY DZIENNIK OSKARŻONY O DZIECIĘCĄ PORNOGRAFIĘ>>

Komputery wszystkich posłów z tego australijskiego stanu zabezpieczono po tym, jak wyszło na jaw, że pornografię oglądał na służbowym laptopie jeden z ministrów. Choć najpierw próbował tłumaczyć, że robił to w celach badawczych to jednak niebawem podał się do dymisji.

Warto dodać, że politycy z Australii równie chętnie (ponad 210 tys. razy) wchodzili na strony związane z bielizną, strojami kąpielowymi i modelkami - zauważa "The Daily Telegraph".

AJ

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane