Polskie firmy olewają małe sklepy

prasówka handel sklepy prąd energia Link4

Wolą dostarczać towar do wielkich sieci niż do niezależnych polskich sklepów i hurtowni.

W "DGP" czytamy, że wytwórców nie zrażają nawet obowiązkowe w sieciach opłaty półkowe, które sięgają nawet 25 - 30% wartości towaru. Najważniejsze jest to, że duże sieci gwarantują płatności za faktury na czas.

Poziom płatności opóźnionych nie przekracza tu 5%, gdy w przypadku hurtowni i polskich niezależnych sklepów sięga 30%.

Sieci płacą najczęściej w ciągu 30 dni. Gdzie indziej na pieniądze trzeba czekać 90 dni i więcej. Nie ma też co liczyć na odsetki za opóźnione faktury - mówi "DGP" Sławomir Ryczkowski, prezes firmy PIFO wytwarzającej produkty śniadaniowe i snaki.

Producentów do sieci przyciąga także efekt skali ich działania. Zagraniczne sieci to też szansa na zwiększenie eksportu.

R

Dodaj komentarz