Polski premier ma 4 dni weekendu
"Tusk traktuje rządowe samoloty jak taksówki".
Polski premier nawet kryzysami w państwie zarządza z Trójmiasta, a rządowe samoloty traktuje jak taksówki. Ma weekendy długości od trzech i pół do czterech dni. - donosi "Wprost".
TUSK W OGONIE. KTÓRY PRZYWÓDCA ZARABIA NAJLEPIEJ>>
Tygodnik wylicza, że od listopada 2007 roku szef polskiego rządu latał na trasie Warszawa - Gdańsk aż 285 razy. Najczęściej (175 razy) rządowym Embraerem, który często w piątki wracał też pusty do stolicy na hangarowanie, żeby ponownie polecieć na wybrzeże w poniedziałki.
Te podróże mogły kosztować podatników ponad 6 mln złotych.
TAK POLITYCY WYDAJĄ NASZE PIENIĄDZE. POBILI REKORD>>
Dziennikarze "Wprost" twierdzą, że Donald Tusk rozpoczyna pracę w poniedziałek po południu, a kończy w piątek rano.
Takich weekendów w 2008 roku premier miał 28, w 2009 - 17, w 2010 - 18. Jednak zdarzają się też dni, kiedy szef rządu do Trójmiasta leci już w czwartek - dodaje tygodnik.
-
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9562579,_Tusk_traktuje_rzadowe_samoloty_jak_taksowki___175.html
- http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9562579,_Tusk_traktuje_rzadowe_samoloty_jak_taksowki___175.html http://www.wprost.pl/ar/243430/Dlugi-weekend-premiera/
- http://www.wprost.pl/ar/243430/Dlugi-weekend-premiera/
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz