Polska - Niemcy: do 95. minuty wygrywaliśmy 2:1 i... Tragedia!
Gdyby Jakub Wawrzyniak nie poślizgnął się w ostatniej akcji...
Gdyby Jakub Wawrzyniak nie poślizgnął się w ostatniej akcji meczu, to wygralibyśmy pierwszy - w historii! - mecz z Niemcami. Ogromny pech!
Pojedynki z reprezentacją Niemiec od zawsze cieszą się wielkim zainteresowaniem w naszym kraju. Kibice więc niecierpliwie czekali na pierwszy gwizdek i wierzyli, że podopieczni Franciszka Smudy w końcu przełamią wstydliwą passę. Jeszcze nigdy Polacy nie wygrali z tym rywalem! Na dodatek od 31 lat nie potrafiliśmy zdobyć gola w meczach z tym przeciwnikiem.
"Zagramy o wysokie zwycięstwo". Niemiecki piłkarz straszy Polaków >>
Bojowe nastroje panowały nie tylko wśród fanów. Także piłkarze zapowiadali, że ograją niewygodnego rywala.
Mecze z Niemcami to nasza narodowa bolączka. Chcemy się dziś przełamać. Ten mecz da obraz naszej kadry przed Euro. Pokaże, w jakim jesteśmy miejscu. Trener będzie się mógł nam przyjrzeć na tle topowego zespołu - mówił Dariusz Dudka w "Przeglądzie Sportowym".
Trener Joachim Loew dał odpocząć kilku swoim gwiazdom. Istniało więc podejrzenie, że nasi zachodni sąsiedzi podejdą do tego spotkania na luzie. Od pierwszych minut mogliśmy się jednak przekonać, że nie można na to liczyć!
Niemcy od początku zamknęli biało-czerwonych na własnej połowie. Mało tego! W pierwszych dziesięciu minutach Wojciech Szczęsny aż trzy razy musiał ratować swój zespół efektownymi paradami! Niewykorzystane okazje mogły się zemścić. Robert Lewandowski wypuścił na wolne pole Sławomira Peszkę, ale ten przegrał pojedynek "sam na sam" z Timem Wiese.
W kolejnych minutach obraz gry się nie zmienił: Polacy mogli liczyć tylko na nieliczne kontry. Bardzo niepewnie spisywała się jednak nasza defensywa (zwłaszcza Arkadiusz Głowacki grał mizernie). Lukas Podolski trafił nawet do siatki, ale sędzia słusznie odgwizdał spalonego. Bohaterem po raz drugi mógł być z kolei Peszko, który znów urwał się niemieckiej obronie, ale... tym razem strzelił w boczną siatkę.
Polska-Niemcy: powitajmy rywali brawami! Popierasz? (GŁOSUJ)>>
Oblężenie pod polską bramką wciąż trwało i już do przerwy pewnie mielibyśmy pogrom, gdyby nie fenomenalny Szczęsny, który bronił w beznadziejnych sytuacjach. Bramkarz Arsenalu sprawił, że biało-czerwoni schodzili na przerwę z czystym kontem. Warto przytoczyć tutaj słowa Dudki, który przed meczem mówił...
Zawsze pozwalamy wypromować się bramkarzom w meczu z Niemcami, więc teraz kolej na Wojtka...
Po zmianie stron wydarzenia na boisku niewiele się zmieniły i bardzo wysoką dyspozycję. Zaprzepaszczone okazje musiały się zemścić i... tak się stało w 54. minucie. Błaszczykowski świetnie wypuścił Dariusza Dudkę, ten przerzucił piłkę nad bramkarzem, przez którego został powalony. Sędzia puścił grę, a na posterunku był Lewandowski, który wpakował futbolówkę do siatki! Co ciekawe, był to pierwszy gol strzelony Niemcom od... 33 lat!
Strzelona bramka znacznie rozochociła podopiecznych Franciszka Smudy. Coraz częściej musieli bronić się Niemcy, ale taki stan nie utrzymywał się zbyt długo. Goście w końcu wzięli się w garść i znów dyktowali warunki. W naszej reprezentacji brakowało dłuższego utrzymania przy piłce, co nie wróżyło dobrze na kolejne minuty.
Niestety bramka wypracowana w bólach poszła na marne. Arkadiusz Głowacki w 67. minucie sfaulował Muellera i sędzie nie miał wątpliwości, że należy się jedenastkę. Pewnie ją wykonał Toni Kroos, który zmylił Szczęsnego.
Historyczne zwycięstwo nad Niemcami coraz bardziej się oddalało. W dodatku na dziewięć minut przed końcem biało-czerwoni musieli sobie radzić w dziesiątkę. Drugi żółty kartonik za faul obejrzał Arkadiusz Głowacki i opuścił boisko.
W końcówce gra znacznie się uspokoiła, przez co brakowało klarownych sytuacji. Wszystko wskazywało na to, że mecz zakończy się remisem, ale... w 90. minucie Tim Wiese sfaulował w polu karnym Pawła Brożka! Nerwy ze stali wykazał Błaszczykowski, który w swój prawy róg pewnie pokonał golkipera.
Historyczne zwycięstwo było dosłownie na wyciągnięcie ręki. Do euforii zabrakło kilku sekund, bo w ostatniej akcji stadion w Gdańsku uciszył Cacau. Niemcy wciąż są dla nas zespołem nie do ogrania...
POLSKA - NIEMCY 2:1 (0:0)
Bramki: Lewandowski (54), Błaszczykowski (90+1) - Kroos (68 - karny), Cacau (90+4).
Żółte kartki: Głowacki - Kroos. Czerwona kartka: Głowacki (81. za drugą żółtą).
Sędziował: Daniele Orsato (Włochy).
POLSKA: Szczęsny - Wasilewski, Perquis (73. Glik), Głowacki, Wawrzyniak - Dudka, Murawski - Błaszczykowski (90. Pawłowski), Mierzejewski (83. Rybus), Peszko (64. Matuszczyk) - Lewandowski (80. Brożek).
NIEMCY: Wiese - Traesch, Mertesacker, Boateng, Lahm (46. Schmelzer) - Rolfes (77. Bender) - Schuerrle, Goetze, Kroos, Podolski (61. Mueller) - Klose (46. Cacau).
-
Polska - Niemcy: do 95. minuty wygrywaliśmy 2:1 i... Tragedia!
- Polska - Niemcy: do 95. minuty wygrywaliśmy 2:1 i... Tragedia! Polska - Niemcy 1:0, gol Lewandowskiego
- Polska - Niemcy 1:0, gol Lewandowskiego http://www.youtube.com/watch?v=gvfYJUGfqSs
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz
Popularne komentarze
xen 06.09.2011, 23:05
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:15
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:06
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Komentarze (47)
xen 06.09.2011, 23:05
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:06
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:06
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:06
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:07
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:07
Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:09
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:10
Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:11
Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 06.09.2011, 23:15
Odpowiedz Zgłoś naruszenie