Polacy zjadają w hipermarketach tony żywności. Za darmo

hipermarket żywność sklep kradzież klient konsument

Właściciele: To prawdziwy dramat.

W slangu sklepowym nazywa się ich "zjadaczami". Klienci wielkich sklepów zanim dojdą do kasy potrafią zjeść bardzo dużo. Według sieci "Tesco" - tonę miesięcznie.

TAK WYGLĄDAJĄ POLSKIE SKLEPY. AŻ LEPIĄ SIĘ OD BRUDU>>

To po nich pozostają porzucone między regałami puste opakowania po jogurtach, serach i batonikach - pisze „Nowa Trybuna Opolska".

Straty sieci są ogromne. I jak mówi Michał Sikora, rzecznik prasowy „Tesco Polska" nikt nie zna sposobu, by im zaradzić.

TU NAJLEPIEJ ROBI SIĘ ZAKUPY>>

"Zjadacze" są bardzo szybcy. Niektórzy zanim dojdą do kasy po prostu pękają z przejedzenia - pisze gazeta.

MK

Dodaj komentarz