Polacy wykupują Irlandię

Irlandia nieruchomości interes kryzys

Robią interes życia, kupują domy za pół ceny.

Polacy korzystają z irlandzkiego kryzysu i robią interes życia. Przerażeni Irlandczycy sprzedają im domy za połowę ceny - informuje "Metro".

W irlandzkich miastach coraz częściej widzi się tabliczki z napisem "For sale". Efekt? Dwupokojowe mieszkanie w szeregowcu usytuowanym w dublińskich dzielnicach Tallaght, Finglas i Clondalkin jeszcze dwa lata temu wyceniano na 200-300 tys. euro. Dziś można je kupić za 150-180 tys. euro.

Widząc co się dzieje, Polacy planujący zakup domu nad Wisłą, odłożone pieniądze chcą przeznaczyć na kupno domów w Irlandii.

Część Polaków zaciąga kredyty bankowe. Dzięki temu stać ich na mieszkania i domy w lepszych zachodnich dzielnicach Dublina. Płacą za nie 200-250 tys. euro, dwa lata temu kosztowały 380-420 tys. euro.

Od pięciu lat pracuję jako glazurnik i elektryk dla firmy budującej domy. Dwa miesiące temu kupiłem za 180 tys. euro nowe dwupokojowe mieszkanie w dzielnicy Lucan w zachodnim Dublinie. Jeszcze rok temu było warte ok. 280-300 tys. euro. Tak się składa, że wcześniej sam je wykańczałem dla jakichś Irlandczyków. Oni nie byli w stanie spłacić zaciągniętego kredytu i wyjechali do Australii – opowiada gazecie Artur Kocoń, który przyjechał do Irlandii z wielkopolskiego Krotoszyna.

BD

Dodaj komentarz