Polacy toną w długach po uszy

polska długi windykacja odbieranie gospodarka ekonomia

Windykatorzy nie wyrabiają się z egzekucją.

W pierwszym kwartale tego roku pięć ogólnopolskich firm windykacyjnych dostało do odzyskania niespłacane długi o wartości 2,8 mld zł - wylicza "Rzeczpospolita".

Dzięki temu każda mogła pochwalić się kilkudziesięcioprocentowym wzrostem biznesu. W ciągu roku zatrudniły ponad 200 dodatkowych pracowników, ponieważ nie nadążały z pracą.

BANKI TRAKTUJĄ POLAKÓW JAK IDIOTÓW>>

Lider na windykacyjnym rynku, wrocławski Kruk, w stosunku do pierwszego kwartału 2009 roku podwoił przyjęte wierzytelności.

Ponad połowa należności, która trafiła do omawianych pięciu firm, to zobowiązania klientów indywidualnych - zauważa dziennik.

Rośnie od kilku już miesięcy liczba zleceń np. od banków, których klienci nie spłacają kredytów albo mają wielomiesięczne opóźnienia.

SPRAWDŹ, GDZIE MIESZKAJĄ NAJBARDZIEJ ZADŁUŻENI POLACY>>

Banki nie chcą tworzyć dodatkowych rezerw na kredyty, bo to osłabia wyniki finansowe. Chcą więc długi ściągać jak najszybciej.

Do obsługi windykatorów coraz częściej trafiają wierzytelności o znacznie wyższych saldach, tj. hipoteczne, mieszkaniowe oraz zabezpieczone ruchomościami – mówi "Rzeczpospolitej" Piotr Krupa, prezes wrocławskiego Kruka.

DŁUGI TO DLA POLAKÓW POWÓD DO STRACHU I WSTYDU>>

Wierzytelności, jakie zgłoszone mają być w tym roku, branża szacuje na 9-10 mld zł. Z czego 7 z sektora bankowego.

JS

Dodaj komentarz