Polacy toną w długach. Windykatorzy zacierają ręce
Banki nie są w stanie ściągnąć swoich należności.
Firmy windykacyjne mają w rękach 7,2 mld długów Polaków do ściągnięcia. To rekordowa wartość.
KONIEC Z ULGAMI. FISKUS ZABIERZE NAM WSZYSTKO>>
Większość długów to zobowiązania osób prywatnych - cztery razy więcej niż zaległe należności firm.
Uwagę zwraca to, że przybywa długów ludzi, z którymi trudno się jest nam skontaktować, co pokazuje, że weryfikacja klientów przez banki - od nich mamy najwięcej zleceń - opierała się niejednokrotnie bardziej na statystycznych niż na rzeczywistych danych - mówi Piotr Rabiega, wspólnik kancelarii prawnej Lexus i prezes EGF w „Rzeczpospolitej".
Długów ma przybywać i windykatorzy liczą na jeszcze większe zyski. Nie spodziewają się także, że w najbliższych latach będzie gorzej mimo nowej, ostrej weryfikacji przez banki.
NIE MASZ ŻADNYCH DŁUGÓW? I TAK TRAFISZ NA CZARNĄ LISTĘ>>
Prawdopodobnie nastąpi wzrost wartości długów wystawianych na sprzedaż - mówi Piotr Krupa. Według prognoz w przyszłym roku może to być 5 - 6 mld zł- mówi Piotr Krupa, prezes firmy windykacyjnej Kruk.
-
http://www.rp.pl/artykul/554582.html
- http://www.rp.pl/artykul/554582.html
5.42
4.35
3.46










Dodaj komentarz