Polacy masowo wykorzystują dziadków. Topią ich w długach

dług kredyt dziadek rata bank

Kto ma największe kłopoty?

Na listach dłużników przybywa seniorów, którzy finansują zakupy dzieci. Starsi ludzie padają ofiarą bliskich, którzy w ich imieniu zaciągają pożyczki, a potem nie spłacają zobowiązań - alarmuje "Metro".

Z raportu InfoDług, przygotowanego przez Biuro Informacji Gospodarczej wynika, że w finansowych kłopotach jest 189 tys. kobiet powyżej 60. roku życia.

Ponad 2 mln Polaków jest już winnych bankom niemal 35,5 mld zł.

ARMIA WINDYKATORÓW RUSZA W POLSKĘ>>

Oprócz seniorek najbardziej zadłużeni są mężczyźni (527 tys. ) i kobiety (190 tys.) w wieku między 30. a 39. rokiem życia - pisze dziennik.

Średnie zadłużenie Polaka wynosi obecnie ponad 17 tys. zł. Najwięcej dłużników mieszka w woj. śląskim (313 tys.) i mazowieckim (255 tys.).

TM

Dodaj komentarz

Następne Strona 2 z 2  12

Komentarze (35)

  • ARTUR 25.01.2012, 22:37

    Gdyby w mojej rodzinie byl człowiek pokroju Rostowskiego to wygoniłbym go boso na śnieg ,przespałby noc na zewnątrz to może by zmądrzał.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 26.01.2012, 04:48

    yush: Mam wielkie szczęście, że nie mam żadnych długów...zaraz, zaraz...przecież jest coś takiego jak dług publiczny. Czyli jednak mimo moich starań by nie być zadłużonym nawet na 100pln, to jednak mam dług wobec "państwa" - jakieś 20 000. Czy to nie chore?

    Nie nie, to chyba jest tak, że to państwo ma dług wobec innych krajów (dług publiczny). Teoretycznie przeliczają to per capita na mieszkańca, ale raczej tego spłacać nie będziemy ;]
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 26.01.2012, 04:51

    Otaku: Gdyby nie lichwa to byśmy z długów wyszli-a nawet oprocentowanie nie jest stałe i rośnie w nieskończoność.trzeba zrobić reformy banków i zakazać lichwy!!!

    Ale lichwa jest zdefiniowana w prawie o ile pamiętam, jako trzykrotność chyba stopy lombardowej (ale w skali roku) :) Gdyby banki oferowało lichwę to by je zamknęli hehe
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 26.01.2012, 04:54

    Gość: no ok piszą jacy niedobrzy jesteśmy ale już nie spojrzą na to z drugiej strony! Jak mogą młodzi ludzie na siebie brać kredyty skoro są na umowach śmieciowych zatrudnieni ? a jak ostatnio słyszałem w TV, mówił zdaje się to san Rostowski, coś w stylu "jakie cudowne są te umowy śmieciowe, dzięki nim gospodarka się rozkręca, bo pracodawca może zatrudniać i zwalniać kiedy chce pracowników - bez żadnych kosztów" ,,,

    prawda, jak psu kiełbasa należy nam sie godziwe zatrudnienei, czyli jak ktoś chce pracować w Biedronce albo być murarzem powinien mieć: - karte multisport - ubezpiecznei zdrowotne i NW - 3500 neto w góre - umowe o prace na czas nieokreslony od razu - szkolenia oferowane przez pracodawce - okreslona z gory droge awansu zawodowego zycze tego Polsce abysmy tego doczekali. niestety na razie tylko zachodnia UE tak działa, a my jestesmy tylko sila robocza i rynkiem zbytu. mam apel: nie dajmy sie, bo jezeli ktos idzie do pracy i chce 1500 to pracodawcy na tej podstaiwe mają dane makroekonomiczne, przez co wiedza ile kosztuje w polsce praca. gdybysmy mowili wiecej to byłby wiekszy kolor. pozdrawiam w walce!
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 28.01.2012, 13:41

    polacy to kombinatorzy, szkoda tylko ze czesciej w zlym znaczniu tego slowa, nie lepiej zakombinowac pozytywnie jakies inwestycje, np w fundusze w noble banku i dzieki nim zarabiac, niz dziadkow pograzac w dlugach?
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

Następne Strona 2 z 2  12