Polacy już zaciskają pasa. Boją się brać kredyty

kredyt pożyczka spadek polak konsumpcja sprzęt rtv agd auto zobowiązanie

Strach przed kryzysem już nas dopadł?

Spadł odsetek osób mających kredyty konsumpcyjne. Dodatkowo, tylko 17 proc. Polaków planuje zaciągnięcie takiej pożyczki w najbliższym roku - informuje rp.pl.

Z raportu firmy doradczej PwC wynika, że kredyty konsumpcyjne na koniec trzeciego kwartału tego roku miało 36 proc. z nas. To o 4 proc. mniej niż przed rokiem.

CORAZ WIĘCEJ POLAKÓW NIE PŁACI W TERMINIE>>

Spadła też wartość ogólna tych pożyczek z 135 mld zł pod koniec września w 2010 r. do 132 mld zł w tym roku w tym samym miesiącu.

Polacy są bardziej ostrożni i zastanawiają się, czy w obecnej sytuacji zadłużanie się na dłuższy termin jest bezpieczne dla ich gospodarstwa domowego - mówi Łukasz Bystrzyński z PwC.

Jego zdaniem, obok obaw o kryzys, to także efekt poprawy naszej wiedzy ekonomicznej oraz oczywiście rekomendacji T, która ograniczyła wielu osobom zdolność kredytową.

KOMORNICY MASOWO ZAJMUJĄ AUTA I SAMOCHODY>>

Najczęściej Polacy pożyczają na bieżące wydatki (29 proc. ankietowanych wobec 43 proc. rok temu) oraz zakup sprzętu RTV/AGD (spadek do 22 proc. z 30 proc. w 2010 roku)

Na kolejnych miejscach znalazły się: remont mieszkania (17 proc. wobec 29 proc.) oraz zakup samochodu (12 proc. wobec 15 proc.) - dodaje portal.

AJ

Dodaj komentarz

Komentarze (24)

  • arecki '78 02.12.2011, 13:35

    "Dobry zwyczaj - nie pożyczaj". "Omija nędza tego kto oszczędza, kto trwoni tego dogoni".
    16

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.12.2011, 13:36

    ja nie chcę robić wszystkiego na kredyt, jak by było normalnie to na wszystko stać człowieka z tego co zarobi
    10

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Otaku 02.12.2011, 13:39

    Ludzie po prosty zmądrzeli...życie bez długów jest boskie!!!
    4

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.12.2011, 13:42

    A czego się dziwicie? Polacy klepią bidę ledwo starcza na czynsz, a oni chcą, abyśmy kredyty brali..
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.12.2011, 13:48

    arecki '78: "Dobry zwyczaj - nie pożyczaj". "Omija nędza tego kto oszczędza, kto trwoni tego dogoni".

    Goni, Wcinaj, Kapustę jedz, Ja się zgadzam, Z TOBĄ też. Dobry zwyczaj nie pożyczaj. Ale wszytko jest na chwilę To Wiesz........
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.12.2011, 14:11

    Dzisiaj ten bogaty kto nie ma kredytow na karku.+ Dziwie sie ludziom ktorzy zaciagaja kredyty np. na Swieta aby na 3 dni poprawic sobie humor. Moja znajoma wziela w Polsce taki lichwiarski kredyt w pewnej znanej instytucji finansowej aby kupic rodzinie prezenty. Musiala pozniej przez 2 lata splacic lichwiarzom prawie dwa razy tyle. Czy to nie jest idiotyzm aby nabijac kapse cwaniakom ?
    27

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.12.2011, 14:16

    Tusku i jego POlszewiki was odchudza. heheheehe.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.12.2011, 15:00

    Gość: Dzisiaj ten bogaty kto nie ma kredytow na karku.+ Dziwie sie ludziom ktorzy zaciagaja kredyty np. na Swieta aby na 3 dni poprawic sobie humor. Moja znajoma wziela w Polsce taki lichwiarski kredyt w pewnej znanej instytucji finansowej aby kupic rodzinie prezenty. Musiala pozniej przez 2 lata splacic lichwiarzom prawie dwa razy tyle. Czy to nie jest idiotyzm aby nabijac kapse cwaniakom ?

    Idiotyzm to jest nieczytanie dokładnie zawieranych umów, a potem dziwienie się, że takie odsetki trzeba płacić. Lichwa jak lichwa, ale jeżeli się dokładnie nie czyta papieru, na którym składa się własny podpis, to nie można mieć chyba pretensji do banku... Po prostu bank korzysta na głupocie podpisującego takie "coś" :)
    -2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.12.2011, 15:03

    Boja się bo praca dziś jest, juro może jej nie być, polityka prorodzinna nie istnieje, podatki w górę...z czego ten kredyt spłacać ?
    3

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.12.2011, 15:13

    Gość: Idiotyzm to jest nieczytanie dokładnie zawieranych umów, a potem dziwienie się, że takie odsetki trzeba płacić. Lichwa jak lichwa, ale jeżeli się dokładnie nie czyta papieru, na którym składa się własny podpis, to nie można mieć chyba pretensji do banku... Po prostu bank korzysta na głupocie podpisującego takie "coś" :)

    Tylko spróbuj przeczytać umowę przed podpisaniem!!! Sprawia to że ludzie sobie nie ufają!!! Nie miałbyś pracy przez takie coś!!!!
    1

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie