Podróże parlamentarzystów kosztują nas miliony
Zobacz, jak za nasze pieniądze latają i jeżdżą posłowie.
6 milionów zł na przeloty samolotami, 2 miliony zł na przejazd koleją - takie kwoty na podróże służbowe posłów na terenie kraju zapisano w tegorocznym budżecie Kancelarii Sejmu - wylicza "Gazeta Wyborcza".
Za te pieniądze PLL LOT rezerwuje w każdym samolocie lecącym do Warszawy dwa miejsca: dla senatora i posła. W dniach przed i po posiedzeniach tych miejsc jest dwukrotnie więcej.
OTO NAJWIĘJKSI WAGAROWICZE W SEJMIE>>
Miejsca te sprzedawane są innym podróżnym dopiero 12 godzin przed odlotem - do tego czasu parlamentarzysta ma obowiązek potwierdzić przelot.
ZOBACZ, ILE KOSZTUJĄ NAS KOMISJE ŚLEDCZE>>
Podobnie jest w przypadku przejazdu koleją. Na posłów i senatorów zawsze czekają cztery miejsca w wagonach pierwszej klasy pociągów z rezerwacją miejsc. PKP Intercity musi oddać do ich dyspozycji także przedział sypialny.
PKS-em posłowie podróżują rzadko - w kancelaryjnym budżecie zarezerwowano na ten cel 132 tys. zł - zauważa gazeta.
POSŁOWIE DORABIAJĄ KROCIE NA BOKU>>
Nikt nie kontroluje czy politycy nie wykorzystują tych przywilejów do podróży prywatnych.
-
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8278323,Poslowie_i_senatorowie_polataja_i_pojezdza_za_8_milionow.html
- http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8278323,Poslowie_i_senatorowie_polataja_i_pojezdza_za_8_milionow.html
5.42
4.35
3.46










Dodaj komentarz