Po studiach szanse na pracę są marne

studia absolwent praca staż etat praca

Zobacz, po ilu latach absolwent może liczyć na etat.

Średnio dwa lata potrzebuje absolwent polskiej uczelni na odnalezienie się na rynku pracy. Świeżo upieczeni magistrowie coraz częściej trafiają do pośredniaków. Rzadziej też mogą liczyć na satysfakcjonujące zajęcie za granicą - donosi "Metro".

Przez dwa lata absolwent musi zdobywać dodatkowe certyfikaty i przechodzić szkolenia. Na szybkie zatrudnienie nie ma szans także dlatego, że pracodawcy najczęściej wymagają doświadczenia i to minimum rocznego. Wyjątkiem są absolwenci niektórych kierunków uczelni technicznych.

POLSKIE UCZELNIE TO ŚWIATOWA PROWINCJA, DLACZEGO?>>

Firmy chętnie widziałyby w swoich szeregach absolwentów informatyki, architektury czy bankowości Politechniki Warszawskiej. Dalecy od pesymizmu są też specjaliści z Centrum Karier Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa - informuje dziennik.

Do niedawna zaraz po studiach rzesze młodych Polaków wyjeżdżały za granicę. Jednak w czasie kryzysu o dobrze płatną pracę, np. w Wlk. Brytanii coraz trudniej.

TAKŻE NIEMIECCY STUDENCI MAJĄ KŁOPOTY W ZNALEZIENIU PRACY>>

Ostatnią naszą ofertą zagraniczną, gdzie pracodawca ściśle preferował "świeżych" absolwentów była oferta pracy sezonowej przy obsłudze lodowisk w Wielkiej Brytanii - mówi Grzegorz Nagórka z agencji pracy Jobland.

AJ

Dodaj komentarz

Poprzednie Strona 1 z 2 1 2

Komentarze (44)

  • Gość 09.11.2009, 10:51

    LOL: Bardzo interesujące... Aż sreć się chce

    "Przez dwa lata absolwent musi zdobywać dodatkowe certyfikaty i przechodzić szkolenia" - czyt. gdyby nie marnował czasu na magistra i odrazu zająłby się tymi certyfikatami wyszedłby na tym o wiele lepiej.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.11.2009, 10:52

    Gość: Dojrze ze w tym "KRAJU" nie ma opieki zdrowotnej to jeszcze podniosa ceny lekow. Najlatwiej mowic o podwyzkach Ministrom co maja wyplaty 4 cyfrowe

    więc do łopaty magistry!!
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.11.2009, 11:10

    Gość: Niestety dopłacamy to tego wszyscy. Jeżeli jest promocja, np. lek za 1 grosz(oczywiście mówię o lekach refundowanych), pacjent wymusza recepty na większą ilość opakowań(przeważnie bierze recepty od różnych lekarzy, ponieważ 1 nie wypisałby tylu recept z obawy przed kontrolą z NFZ). Część tych opakowań często ląduje w koszu(bo zapomniał, bo się lek przeterminował), część trafia do innych, którym się akurat litera P nie należy. A jeszcze zdarza się handel lekami, po wykupieniu większej ilości.

    Czyli kolejne guzik warte papierki zw. certyfikatami
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.11.2009, 11:26

    peps: lepiej być bezrobotnym na zachodzie ,niż pracować w kraju który został przejęty przez pejsate elyty

    3 Lipca 2009 zostałam mgr inż. studiowałam dziennie. Absolwenci są w stanie znaleźć pracę! Wymagania pracodawców pod tytułem - co najmniej rok doświadczenia, są bardzo na miejscu. Ja swoje studenckie wakacje poświęciłam na darmowe ( czasem się zdarzyły płatne) praktyki, staże. W momencie uzyskania mgr miałam ponad rok doświadczenia w różnych branżach. Mam otwarte drzwi do 3 firm, obecnie siedzę sobie na ciepłej biurowej posadce, ale to wszystko za to że w swoim czasie zapr... za darmo.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.11.2009, 11:32

    dd1: Herbatę robię sam, żadnym tanim nimfomankom nie usługuję. Zalewam wszystkie szklanki które są przygotowane. Kobietom nie pozwalam robić herbaty i kawy bo robią to żle, po prostu są za mało lotne do tak skomplikowanej czynności.

    Dodajmy jeszcze tylko, że jak ktoś jest sierotą życiową to mu nic nie pomoże nawet wszechobecne tytuły: mgr, inż., licencjat etc... Jak ktoś kończy studia i ma w ręku tylko jeden papier to może sobie siedzieć i użalać się nad sobą. Znam osoby ogarnięte na tyle, że jednocześnie robią dwa kierunki, bądź studiują i pracują - uczelnie zazwyczaj idą na rękę z dopasowaniem planu do pracy na pół etatu. Kończysz studia i masz papier + doświadczenie, lub dwa papiery - sieroty życiowe odpadają na starcie
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.11.2009, 12:10

    Gość: dieta cud MNIEJ ŻRYC!!!!

    Będąc na V roku - IX semestr - zarejestrowałam się w pośredniaku. Jako studentka zaoczna chciałam zdobyć już jakieś doświadczenie dzięki tzw. przygotowaniu do zawodu. ''Miła'' pani poinformowała mnie, że się nie kwalifikuję - mam zawód technika. Lepiej by było, jakbym była np. tylko po gimnazjum albo wyszła z więzienia :( Bo dla takich oferm jest takie przygotowanie przeznaczone.
    1

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • ssaa 09.11.2009, 12:10

    Gość: Lepszy irlandzki kryzys jak polski dobrobyt.

    Ja mam 25 lat, studiów jeszcze nie skonczylem (ciezko teraz idzie jak juz wiem, ze nic w zyciu mi nie dadza, ale jak zaczalem to chce skonczyc) ale w miedzyczasie studiow, studium i liceum juz dorywczo pracowalem gdzies na pol etatu, potem na etat i mam w tej chwili jakies 6 lat doswiadczenia w zawodzie. Zaczynalem od 350zl miesiecznie za 1/2 etatu i nie uzalalem sie nad soba jak wiekszosc "absolwentow" tylko charowalem -> mimo ze jeszcze nie mam studiow to mocno zawyzam srednia krajowa pensji.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 09.11.2009, 12:19

    Kobieta: miałeś pecha w życiu ,że na głupie baby trafiłeś albo jesteś taki głupi ,ze mądre Cię nie chciały

    I co w tym dziwnego że taka sierota co z wyróżnieniem skończy państwowe studia dzienne nie może znaleźć pracy? Ja na przykładzie absolwentów dziennego prawa na UW wiem, że większość nic nie umie. I przyjmiesz takiego do pracy, na dzień dobry poprosi o 5000 zł na rękę bo on UW skończył... ale nie umiem wysłać faxu, zrobić xero o napisaniu prostego pisma procesowego nie wspominając...
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • TYLKO ZAOCZNI 09.11.2009, 12:22

    Londynczxyk: 5tys £ miesiac w miesiac a teraz plujcie niedojdy o zmywaku hehheheeh.Pozdrawiam emigracje do 2004 po 2004 zjechala cholota.

    W 2004 roku pracodawcy przełamali niechęć do studentów zaocznych. Zaoczny jest samodzielny, świetnie zorganizowany i pracowity. Kończąc studia ma Ma często 4-5 lat doświadczenie w branży !!! Umie zająć się klientem, prostymi rozliczeniami, sprzętem biurowym. Nie trzeba go w zasadzie niczego uczyć. Często w wakacje, jak nie mają szkoły, robią różne specjalistyczne certyfikaty.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Marcink 09.11.2009, 12:51

    Gość: ta kałcja to jest tylko chwyt, wykupią go i będą go gwałcic przez 10 lat na 101 różnych sposobów

    a ja znam zyciowe sieroty co maja doktoraty albo pokonczyli bog wie jakie uczelnie i pracy nie maja, dobrej ani nawet zadnej, bo w dzisiejszych czasach nie szkola i wyksztalcenie ale glowa na karku jest wazna i spryt zyciowy, co z tego, ze jakis tempak sie wyuczy i utytuluje, skoro nie umie sobie poradzic w zyciu
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

Poprzednie Strona 1 z 2 1 2