Po burdach w finale PP: 21 kiboli zatrzymanych

Futbol Puchar Polski Lech Poznań Legia Warszawa kibole chuligani Bydgoszcz Andrzej Matejuk

To dopiero początek - mówi komendant główny policji.

Ostatnie wydarzenia w Bydgoszczy - podczas meczu finałowego Pucharu Polski pomiędzy Legią i Lechem - pokazały, że pseudokibice czują się bezkarni. Bez strachu przed wymiarem sprawiedliwości demolują stadiony, biją się z policją, stwarzając zagrożenie dla życia ludzkiego.

Policja mówi o swojej bezradności wobec chuligańskich wybryków, ale kto wie, czy walka o ukaranie zadymiarzy z Bydgoszczy nie okaże się przełomem. Sprawa w końcu stała się priorytetową. Dziś poznaliśmy pierwsze efekty działań policji.

Jak potwierdził w rozmowie z telewizją TVN24 komendant główny policji Andrzej Matejuk zatrzymano 21 pseudokibiców, którzy brali udział w wydarzeniach na stadionie w Bydgoszczy.

To są osoby, które były najbardziej agresywne na płycie (stadionu). Niszczyły mienie, zagrażały zdrowiu i życiu (...), napadły na funkcjonariuszy - podkreślił Matejuk.

Szef policji zapewnił, że wszystkim postawione zostaną zarzuty, a inni antybohaterowie wydarzeń z finału PP nie mogą spać spokojnie. W identyfikacji boiskowych chuliganów mają pomagać policjantom kluby z Poznania i Warszawy, co powoduje, że kwestią czasu jest dotarcie do kolejnych kiboli.

Policja szacuje, że może dojść nawet do 1000 zatrzymań.

Liczymy, że kluby włączą się do identyfikacji, bo takie rozmowy były prowadzone. Klub Legia, jak i Lech w Poznaniu zadeklarowały włączenie się do identyfikacji - zapowiedział Matejuk w TVN24.

MF

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane