Oto największe absurdy w polskich podatkach
Zobacz, jak łupi nas fiskus.
Obciążenia podatkowe bolą każdego. Czasami fiskus przechodzi samego siebie. Nikt nie jest bezpieczny, nikt nie jest bez skazy. Przynajmniej według skarbówki - donosi wp.pl.
Portal przedstawia najbardziej absurdalne daniny pobierane przez urzędy skarbowe w Polsce:
1. Za prywatne podróże służbowym samochodem.
Zdaniem fiskusa w ten sposób pracownik uzyskuje przychód, który powinien być wykazany w rocznym zeznaniu i oczywiście opodatkowany. Stąd kontrole inspektorów, którzy sprawdzają firmowe karty drogowe.
TAK FISKUS ZDZIERA ZE STUDENTÓW. ZOBACZ>>
2. Za kawę i herbatę od pracodawcy.
Jeśli w pracy dostajesz paczkę kawy czy herbaty i sam sobie napoje przygotowujesz to masz problem. Zgodnie z interpretacją chociażby Izby Skarbowej w Katowicach wartość napojów trzeba doliczyć do pensji i tym samym zapłacić podatek.
KARY DLA PODATNIKÓW SĄ CORAZ WYŻSZE. SPRAWDŹ>>
3. Za paczki dla dzieci i kartę do przychodni.
Podobnie fiskus traktuje paczki świąteczne dla dzieci oraz karty abonamentów medycznych czy ubezpieczeń. W zeznaniu rocznym trzeba wykazać również każdy, drobny upominek od pracodawcy - kalendarz czy butelkę wina. Nie inaczej traktowane są szczepionki na grypę.
URZĘDNIK SKARBÓWKI DOPADNIE CIĘ W SKLEPIE I W KOŚCIELE>>
4. Za prezenty od rodziny.
Urzędnicy skarbowi mogą także sprawdzić wartość prezentów, które otrzymaliśmy od bliskich z okazji świąt, urodzin czy ślubu. Traktują je jako darowiznę, która oczywiście podlega opodatkowaniu, ale tylko w przypadku jeśli wartość przedmiotów przekracza 4902 zł (otrzymane od niespokrewnionych osób) i 9637 zł (kiedy otrzymujemy prezent od rodziny).
POŻYCZASZ ZNAJOMEMU KSIĄŻKI? FISKUS CHCE OD TEGO PODATEK>>
5. Za akcje charytatywne.
Jeśli ktoś chce być hojnym musi pamiętać, że fiskus nie ma miękkiego serca. Firmy, które sprzedawały na licytacjach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy różne przedmioty muszą zapłacić podatek VAT. Dodatkowo, jeśli wystawiony na aukcji towar ma mniej niż pół roku, trzeba zapłacić także podatek dochodowy.
INSPEKTORZY SKARBÓWKI MOGĄ PODSŁUCHIWAĆ TWOJE ROZMOWY>>
6. Za koleżeńskie pożyczki.
Każdy, kto pożyczy od znajomego pieniądze i przy zwrocie nie doliczy procentów, ryzykuje karą wymierzoną przez skarbówkę. Bo gdybyśmy pożyczali od banku to procent byłby dokładnie wyliczony, a tak mamy realny zysk. A każdy dochód trzeba opodatkować.
7. Za bankowe promocje.
Wiele banków użytkownikom kart płatniczych zwraca kilka procent z transakcji. Zdaniem fiskusa to również nasz dochód, który objęty jest podatkiem dochodowym 18 lub 32 proc. Zapłacić musi klient, a nie bank.
8. Za ulgę za internet.
Rachunki od dostawcy internetu odliczyć można tylko w przypadku, kiedy z sieci korzystamy w miejscu zamieszkania. Faktury za mobilny internet dostarczany przez sieci komórkowe są różnie traktowane przez skarbówki - część nie traktuje takich wydatków jako kosztów.
-
http://finanse.wp.pl/gid,11879385,galeria.html?ticaid=19851
- http://finanse.wp.pl/gid,11879385,galeria.html?ticaid=19851
5.42
4.35
3.46










Dodaj komentarz