Ochroniarze boją się zagranicznej konkurencji

ochrona Euro 2012 przetarg

Przepadnie im 40 mln euro?

Polskie firmy ochroniarskie zacierają ręce w związku z Euro 2012. Łącznie mogą zarobić nawet 40 mln euro. Boją się jednego. Że pieniądze padną łupem zagranicznej konkurencji - podaje "Rzeczpospolita".

UEFA oczekuje w trakcie mistrzostw dyskretnej ochrony. Zamiast uzbrojonych ochroniarzy preferuje przyjaznych stewardów, którzy posłużą pomocą i informacją.

Polskie firmy ochroniarskie narzekają, że wciąż nie są znane zasady organizowania przetargów na wspomniane usługi. I obawiają się, że UEFA do ochrony imprezy chce zatrudnić zagraniczną wyspecjalizowaną firmę.

Nie wyobrażamy sobie, by rodzime firmy nie skorzystały na ogromnym piłkarskim przedsięwzięciu – uspokaja Adam Olkowicz, dyrektor Turnieju Euro 2012.

Polska branża ochroniarska zatrudnia około 200 tys. osób.

BD

Dodaj komentarz