O tej sieci sklepów można mówić źle. O ile to prawda
Pozwolił na to Sąd Najwyższy.
Sąd Najwyższy uznał, że nie można zabronić krytyki firmy, która naruszyła prawo - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
TESCO SKRADNIE KLIENTÓW BIEDRONCE?>>
Ochrona naruszającego prawo i zasady współżycia społecznego byłaby niesprawiedliwa i niesłuszna - orzekł Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną Jeronimo Martins Dystrybucja, właściciela sieci handlowej Biedronka.
KLIENCI POTYKALI SIĘ O ZWŁOKI W DZIALE WĘDLIN>>
A Jeronimo Martins domagał się zakazania dawnemu dostawcy i Stowarzyszeniu Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe rozpowszechniania informacji, że nie płacił pracownikom za nadgodziny, szykanował każdą osobę dochodzącą swoich praw oraz że ponosi odpowiedzialność za śmierć zbyt ciężko pracującej w sklepie kobiety.
Sądy wszystkich instancji, które rozpatrywały te sprawę uznały, że skarżącego, czyli Biedronkę, obowiązuje zasada "czystych rąk". W tej sprawie zaś samo złożenie powództwa było naruszeniem zasad współżycia społecznego i stanowiło naruszenie prawa.
Powód chciał bowiem "zamknąć usta" krytykom, spowodować, by nie nagłaśniali jego nagannego postępowania, udowodnionego w innych procesach sądowych.
-
http://prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/411483,mowienie_prawdy_o_sklepach_sieci_biedronka_nie_bylo_szkalowaniem.html
- http://prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/411483,mowienie_prawdy_o_sklepach_sieci_biedronka_nie_bylo_szkalowaniem.html
5.42
4.35
3.46










Dodaj komentarz