Najpierw praca i mieszkanie, później ślub

MAŁŻEŃSTWO PIENIĄDZE MIESZKANIE PRACA DZIECKO

Poznaj zwyczaje Polaków.

Młodzi Polacy coraz później decydują się na zawarcie małżeństwa - pisze "Dziennik". 

Z badań naukowców z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego wynika, że powstrzymują ich problemy mieszkaniowe i trudności ze znalezieniem pracy. Na początku lat 90. średnia wieku mężczyzn zawierających pierwszy związek wynosiła poniżej 25 lat, dziś 27,5. Kobiety wychodziły wtedy za mąż w wieku poniżej 23 lat, a teraz mają średnio 25,4 roku. 

Ciekawe badanie dotyczące zachowań społecznych Polaków publikuje dziś również "Polska". Okazuje się, że:

w naszym kraju co piąte dziecko rodzi się poza związkiem małżeńskim, ale w dużych miastach jest ich znacznie więcej - pisze „dziennik".

W Łodzi lekarze mówią nawet o 75 proc. takich przypadków.

Dla młodego pokolenia życie bez ślubu jest manifestacją wolności. Sprzyja im otoczenie, które coraz rzadziej krytykuje tzw. małżeństwa na próbę - uważa Jolanta Wolińska, psycholog z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Zdaniem specjalistów kobiety boją się także rozwodów.

TM

Dodaj komentarz

Poprzednie Strona 1 z 3 1 2 3

Komentarze (78)

  • Gość 11.08.2009, 08:03

    Gość: Uważam, że każdy ma prawo decydować o swoim losie, ....... a nie Kościół czy Rząd. Tu nie ma wybory czy coś jest dobre czy złe, to zadanie należy do Naszego sumienia, naszego osobistego a nie zbiorowych decyzji.

    oczywiście najpierw praca, mieszkanie - tylko po co ślub -- w obecnych czasach ślub - nie ma sensu -- życie toczy się zbyt szybko - szybko bierzemy ślub - następnie szybko rozwód .
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:08

    o'clock: świetnie, cytują tu brukowiec "Daily Mail", a polaczki się ekscytują bzdurami wyssanymi spod brudnego paznokcia.

    ja bym powiedziała ze wolno rozwód :D
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:13

    Gość: Uważam, że każdy ma prawo decydować o swoim losie, ....... a nie Kościół czy Rząd. Tu nie ma wybory czy coś jest dobre czy złe, to zadanie należy do Naszego sumienia, naszego osobistego a nie zbiorowych decyzji.

    Dla mnie ślub świadczy o tym, że ludzie myślą o sobie poważnie. Po drugie miałam dosyć przedstawiania komuś mojego obecnego męża jako chłopaka. Brzmi to idiotycznie i dziecinnie. Jesteśmy rok po ślubie i jest lepiej niż było przed a nie mamy jeszcze swojego mieszkania. Wszystko zależy od podejścia ludzi.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:14

    Gość: Do kradzieży a właściwie paserstwa zaliczyć nalezy także wykupione przez społeczenstwo za symboliczną złotówkę, lub za niewielkie fundusze tzw mieszkania komunalne, uprzednio skradzione prawowitym właścicielom przez komunistyczne Prezydia Rad Narodwych, a następnie w czasach przemian gospodarczych przekazane gminom.

    Dla mnie ślub świadczy o tym, że ludzie myślą o sobie poważnie. Po drugie miałam dosyć przedstawiania komuś mojego obecnego męża jako chłopaka. Brzmi to idiotycznie i dziecinnie. Jesteśmy rok po ślubie i jest lepiej niż było przed a nie mamy jeszcze swojego mieszkania. Wszystko zależy od podejścia ludzi.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • ktos 11.08.2009, 08:15

    Redaktor1966: To są skutki realizowania moralnych, odnośnie seksu, utopii, degeneracji; braku atrakcyjności; stresu - jest co, ale nie ma jak, oraz zazdrości - innym sie udało/je a mi nie. Więcej: Wolnyswiat.pl

    hehehe - jak ja lubie wypowiedzi psychologow:) oni zawsze wiedza o co chodzi. Zycie bez slubu manifestacja wolnosci - no czegos tak kretynskiego to juz dawno nie slyszalem. Ludzie w wiekszosci przypadkow nie maja kasy albo czasu zeby to zorganizowac a nie probuja manifestowac swoja wolnosc. Zreszta zaraz potem mowi ze sprzyja temu otoczenie bo rzadko sie to krytykuje - no to co to za manifestacja skoro jest przyzwolenie spoleczne? Tragedia. Jeszcze tym ludziom placa za gadanie takich rzeczy. Mogliby raz oderwac sie od swoich madrych ksiazek sprzed x lat i przejsc sie zwyczajnie ulica i z ludzmi porozmawiac - moze zauwaza ze czasy sie zmienily....
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:15

    Gość: biedny to był Michael

    I bardzo dobrze. Ślub nic nie daje a tylko dobija i robi związek sztucznym tworem...do tego wesele jest komiczną i niepotrzebną nikomu sprawą a tylko okazją do wypicia nadmiernej ilości wódki i nakręcenia śmiesznej płyty dvd wesela którą wszyscy raz zobaczą i więcej nie włożą do napędu.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:16

    Gość: a jak bedziecie pić wódke to wam sie humor poprawi ! Pier...nie o szopenie

    Łódź, znów ta Łódź - miasto komunistów i rospusty.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:17

    Gość: biedny to był Michael

    Racja
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • ktos 11.08.2009, 08:17

    Gość: Nawet jeśli się chce to nie ma kubłów na to. Tylko w centrach jak już, na osiedlach się prawie nie uraczy.

    hehehe - jak ja lubie wypowiedzi psychologow:) oni zawsze wiedza o co chodzi. Zycie bez slubu manifestacja wolnosci - no czegos tak kretynskiego to juz dawno nie slyszalem. Ludzie w wiekszosci przypadkow nie maja kasy albo czasu zeby to zorganizowac a nie probuja manifestowac swoja wolnosc. Zreszta zaraz potem mowi ze sprzyja temu otoczenie bo rzadko sie to krytykuje - no to co to za manifestacja skoro jest przyzwolenie spoleczne? Tragedia. Jeszcze tym ludziom placa za gadanie takich rzeczy. Mogliby raz oderwac sie od swoich madrych ksiazek sprzed x lat i przejsc sie zwyczajnie ulica i z ludzmi porozmawiac - moze zauwaza ze czasy sie zmienily....
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:17

    Zryty_Beret: Obnizyc skutecznosc? Przeciez nakoksowany zolniez to skuteczniejszy zolniez.

    Jak myśleć o ślubie, jeśli nawet o prace za najniższą krajową ciężko.. Poza tym za ten 1 tys. i tak na nic nie można sobie pozwolić a o rodzinie można zapomnieć przy takich zarobkach o ile i takie się ma.. Druga kwestia to niby ta wolność ale ona wychodzi raczej z osobistych wartości każdego z nas.. Jeden człowiek chce założyć rodzinę inny myśli o 'haremie'..
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:17

    Rychu: Kiedyś dobre było "KSIĄŻĘCE"z browaru w Lwówku Ślaskim. Niepasteryzowane oczywiście. Lech czy tyskie to teraz siki tak jak carlsberg. Ale i tak najlepsze piwo na świecie to czeskie piwo!

    Tu nie chodzi o zadne mieszkanie i trudnosci ze znalezieniem pracy lecz o to ze mezczyznie jeszcze nie w glowie takie rzeczy. Kobietom nie pozostaje nic innego jak czekac az mezczyzni dorosna. Z tego wlasnie powodu ludzie pobieraja sie w wieku 27, 30 itp lat. Szkoda tylko ze mezczyzni mysla o sobie.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:34

    Gość: TAK? Nawet jak ma chalucynacje???

    Ślub (normalnie pojęty, a nie jako farsa czy przymus) tylko umacnia związek. Gdy żyje się ze sobą bez ślubu, zawsze w podświadomości istnieje coś, co pozwala trzasnąć drzwiami i iść w cholerę... Po ślubie człowiek zastanowi się pięć razy, zanim zrobi coś takiego (sprawdziłam sama). Ślub wcale nie musi być huczną imprezą na 200 osób, to rzecz gustu i finansów.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:42

    Gość 62: znowu jakis idiota pisze o ochronie debil jeden poto Pan Bog dal w wodzie ryby zeby je jedli ludzie

    dziwicie sie? to z powodu sytuacji jaka jest w kraju, zero perspektyw dla mlodych ludzi, brak mieszkań,tzn one sa ale nie jest jest na nie nawet czlowieka ktory pracuje w zawodzie juz od paru ladnych lat
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:52

    Gość: lipa koleżanko :/ ja wysłałem jakieś 15 lat temu jak byłem szczyl i do dzisiaj echo chociaz zaadresowałem dokładnie tak jak napisano w yżej...

    Macie skutki prowadzenia polityki prorodzinnej i udzielania pomocy młodym małżeństwom.20 lat temu 24-latek był na etapie dorobku dzisiejszego 29-latka.Gratuluję rozwoju gospodarczego kraju.I jeszcze ci SPECJALIŚCI- debile z dyplomami nie popartymi wiedzą o życiu.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:55

    Gość: to ja życzę tej pani, aby na starość jej dzieci (o ile takowych ta pani nie usunie we wczesnym stadium) pomyślały w ten sposób o eutanazji. bo co to taka niedolężna stara matka bedzie niewygodna finansowo (np. za dom starców lub za utrzymanie i opieke). lepiej pozbyć sie "problemu". bo za aborcją jest wiele głosów, a przeciw tylko jeden. nienarodzone dziecko.

    Ja z moim chłopakiem też planujemy ślub i wesele ja mam 21 lat on 24. ale niestety chyba nie tak szybko nam to pójdzie. Ja mam 2 rodzeństwa młodszego i dom mały on podobnie, a więc po ślubie musielibyśmy mieszkać pod mostem lub coś ewentualnie wynająć ale to koszt połowy wynagrodzenia. więc czekamy może jakaś ciotka z ameryki spadek przyśle :):):):):):)
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:56

    Gość: tak, rodzice albo dziadkowie!

    Etam ja brałam slub rok temu jak miałam 21 lat (mąż jest w moim wieku), a teraz spodziewamy się córeczki. Ale prawda znajomym w moim wieku nie w głowie slub i pieluchy teraz to kariera i podróże.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:57

    Gość: pij mocz

    Ja z moim chłopakiem też planujemy ślub i wesele ja mam 21 lat on 24. ale niestety chyba nie tak szybko nam to pójdzie. Ja mam 2 rodzeństwa młodszego i dom mały on podobnie, a więc po ślubie musielibyśmy mieszkać pod mostem lub coś ewentualnie wynająć ale to koszt połowy wynagrodzenia. więc czekamy może jakaś ciotka z ameryki spadek przyśle :):):):):):)
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:57

    Gość: Cały świat ? A możę cały świat i pół Ameryki ? Ona chyba jest farbowaną blondyką.

    Ja z moim chłopakiem też planujemy ślub i wesele ja mam 21 lat on 24. ale niestety chyba nie tak szybko nam to pójdzie. Ja mam 2 rodzeństwa młodszego i dom mały on podobnie, a więc po ślubie musielibyśmy mieszkać pod mostem lub coś ewentualnie wynająć ale to koszt połowy wynagrodzenia. więc czekamy może jakaś ciotka z ameryki spadek przyśle :):):):):):)
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:58

    Gość: trzeba zatem pić wodę z kałuży. a ze kałuż u nas jak grzybów po deszczu - Polacy ! ruszajcie na ulice! o dziure w jezdni bić sie nie trzeba, starczy dla wszystkich, a będzie jeszcze więcej! źródlana z kałuży dla zdrowia służy!

    Etam ja brałam slub rok temu jak miałam 21 lat (mąż jest w moim wieku), a teraz spodziewamy się córeczki. Ale prawda znajomym w moim wieku nie w głowie slub i pieluchy teraz to kariera i podróże.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 08:59

    Gość: teściowej XD

    to tylko brak odpowiedzalności za drugieo czlowieka ,za dziecko spytajcie dzieci jak sie czują kiedy nie mają ojca , jak cierpią
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 09:00

    Gość: Hmm we wczesnym nie jest a potem jest... czyli dopiero potem to co nosisz pod sercem staje się czlowiekiem. Czyli Ty Natalko (z rozumiekiem jak orzeszek domniemam) w tydzień czasu po zaplodnieniu nie bylas czlowiekiem a kim burakiem, krzeslem, pustakiem??? Nie chcesz dziecka to się nie bzykaj bezrozumnie jak psy...

    to wspolczuje. Ja jestem z chlopakiem od 3 lat tez myslimy o sobie pwoaznie ale on jeszcze nie skonczyl studiów ja juz prawie skonczylam, mam prace za marne zarobki, Jak mam wyprowadzic sie od rodzicow kiedy mnie na to nie stac? i jeszcze moze mamy wyprawiac wesele? a moi rodzice tez nie sa milionerami-maja dosc swoich problemow, zreszta mam dopiero 23 lata i smiesza mnie uroczystosci weselne i ten cyrk zwiazany z oczepinami, sukienki garnitury to jest zupelnie nie potrzebne, w polsce wszystko jest smieszne a najbardziej zarobki.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 09:00

    Gość: Hmm we wczesnym nie jest a potem jest... czyli dopiero potem to co nosisz pod sercem staje się czlowiekiem. Czyli Ty Natalko (z rozumiekiem jak orzeszek domniemam) w tydzień czasu po zaplodnieniu nie bylas czlowiekiem a kim burakiem, krzeslem, pustakiem??? Nie chcesz dziecka to się nie bzykaj bezrozumnie jak psy...

    to wspolczuje. Ja jestem z chlopakiem od 3 lat tez myslimy o sobie pwoaznie ale on jeszcze nie skonczyl studiów ja juz prawie skonczylam, mam prace za marne zarobki, Jak mam wyprowadzic sie od rodzicow kiedy mnie na to nie stac? i jeszcze moze mamy wyprawiac wesele? a moi rodzice tez nie sa milionerami-maja dosc swoich problemow, zreszta mam dopiero 23 lata i smiesza mnie uroczystosci weselne i ten cyrk zwiazany z oczepinami, sukienki garnitury to jest zupelnie nie potrzebne, w polsce wszystko jest smieszne a najbardziej zarobki.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 09:02

    Gość: hehehe ;d ale jestescie poryci (Ci co komentarze piszą ) !!

    ślub jest jeszcze spoko ale wesele za kilkadziesiąt tysięcy złotych to wywalanie pieniędzy
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 09:04

    Gość: taaa,wiekszosc tak uwaza,ale takze wiekszosc tak robi

    Jaki ślub jak klecha u mnie bierze ponad tysiaka za ślub czyli czytaj "kupienie sobie sakramentu"
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 09:08

    Gość: Ale czad

    no nie wiem, u mnie w regionie jest inaczej juz wszytskie moje kolezanki w wieku 20 lat sa mężatakmi, no moze nie wszytskie ale wiekszosc, i nie to ze sa w ciazy bo je znam, po prostu z milosci.... wychodzi na to ze tu to ja jestem stara panna haha
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 09:09

    kermit: Tylko dlaczego Ci sami naukowcy nie chca zyc w biedzie!

    no nie wiem, u mnie w regionie jest inaczej juz wszytskie moje kolezanki w wieku 20 lat sa mężatakmi, no moze nie wszytskie ale wiekszosc, i nie to ze sa w ciazy bo je znam, po prostu z milosci.... wychodzi na to ze tu to ja jestem stara panna haha
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Radek 11.08.2009, 09:14

    Gość: Hmm, spójrz w lustro. To dopiero estetyka;-)))

    wiekszość facetów przed 30 to dzieci, ja mam 41 lat i dopiero zaczynam mysleć o ślubie- wyszalałem, uspokoiłem, dorobiłe- teraz pora na żonę i dzieci
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 09:14

    Gość: a nasi to coooo?pewnie kislem sie zapychają?dla mnie to porazka ten wyjazd do afganow,kompletna.

    Jak tu zakładać rodzinę skoro nie ma się pewności jutra.Rodzina to odpowiedzialność i nikt nie chce jej skazywać na wieczną wegetację.Dzisiaj młodych nawet jeśli mają oboje pracę nie stać na opłacenie rachunków a co dopiero na utrzymanie rodziny.A praca na dodatkowym etacie nie sprzyja utrzymaniu miłości, wręcz powoduje jej umieranie .Człowiek nie może żyć tylko pracą w przeciwnym razie staje się zgorzkniały , ma pretensję do partnera , sięga po alkohol lub narkotyki....unika rodziny a zaczyna bywać wśród kolegów ,którzy go ''rozumieją''.albo ucieka do mamusi wyplakać się w rękaw.A wywody pani psycholog to można o kant tylka roztrzaskać .Nijak się nie mają do obecnej rzeczywistości !.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 11.08.2009, 09:16

    Gość: Oczywiście, że ma znaczenie. Ładnym ludziom jest w życiu łatwiej i nie ma co gadać o wnętrzu, charakterze i innych dyrdymałach. To są tłumaczenia nieatrakcyjnych chcących się dowartościować. Sama jestem stara (42) i niezbyt ładna, więc wiem, co piszę.

    Jak tu zakładać rodzinę skoro nie ma się pewności jutra.Rodzina to odpowiedzialność i nikt nie chce jej skazywać na wieczną wegetację.Dzisiaj młodych nawet jeśli mają oboje pracę nie stać na opłacenie rachunków a co dopiero na utrzymanie rodziny.A praca na dodatkowym etacie nie sprzyja utrzymaniu miłości, wręcz powoduje jej umieranie .Człowiek nie może żyć tylko pracą w przeciwnym razie staje się zgorzkniały , ma pretensję do partnera , sięga po alkohol lub narkotyki....unika rodziny a zaczyna bywać wśród kolegów ,którzy go ''rozumieją''.albo ucieka do mamusi wypłakać się w rękaw.A wywody pani psycholog to można o kant tylka roztrzaskać .Nijak się mają do obecnej rzeczywistości !.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • zofia 11.08.2009, 09:17

    Gość: Za mało pijesz wody,dlatego jesteś podatny na stres i łatwo Cię wyprowadzić z równowagi.

    Jaka manifestacja wolności?Proszę zejść na ziemię i się trochę rozejrzeć. Jak można planować wspólną przyszłość bez pracy, i żadnej perspwktywy na mieszkanie.Ewentualnie na mieszaknie można by było zarobić, żeby był choć cień szansy że pracę się utrzyma. Dziś nie ma pray na stałe więc nic nie można zaplanować. Natomiast to co młodzi Polacy teraz zarabiają to ledwo wystarcza na ich chleb. Prosze nie skreślać tak pochopnie młodego pokolenia, bo nie myslą tylko o sobie.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

Poprzednie Strona 1 z 3 1 2 3

Najczęściej komentowane