Na tych stacjach paliw lepiej nie stawaj na kawę

stacja paliw blokada parking ochrona

Może cię to kosztować kilkaset złotych.

Wybierasz się w długą trasę i planujesz wypić kawę na stacji benzynowej? Możesz być niemile zaskoczony, gdy wrócisz. Na kole zauważysz bowiem założona przez ochronę stacji blokadę. Za jej zdjęcie trzeba będzie zapłacić 300 zł - informuje gazeta.pl.

UWAŻAJ GDZIE TANKUJESZ! NAWET DUŻE SIECI CHRZCZĄ PALIWO>>

Taka wątpliwa przyjemność może nas spotkać m.in. na stacji BP przy ul. Górnośląskiej w Katowicach. Masz tam tylko 30 minut na zatankowanie, skorzystanie z toalety, napicie się kawy czy zrobienie zakupów w sklepiku. Potem do akcji wkroczą ochroniarze.

ZAKAZ HANDLU W ŚWIĘTA? NIE DLA HIPERMARKETÓW>>

Policja nic nie pomoże, bo to teren prywatny. Jego właściciel ma prawo ustalać własne zasady parkowania.

Obok jest hotel, oddział PZU i inne biurowce. Ludzie przyjeżdżali do pracy i zostawiali auta na osiem godzin. Nie mieliśmy wyjścia, bo parkował u nas każdy kto chciał. Nasi klienci nie mieli miejsca. Nowe regulacje absolutnie nie są wymierzone przeciwko tym, którzy rzeczywiście korzystają ze stacji - tłumaczy je dziennikarce gazety kierownik stacji przy ul. Górnośląskiej.

Problem w tym, że ochroniarze nie patrzą na zegarek, o czym przekonała się dziennikarka. Jej blokadę założono już po 15 minutach.

Niestety, nie jest to jedyna stacja BP w Polsce, która stosuje takie zasady.

Na naszych 385 stacjach rozsianych po całym kraju, zasada 30 minut obowiązuje jeszcze w pięciu innych miejscach: przy ul. Francuskiej i Beskidzkiej w Katowicach, we Wrocławiu przy ul. Swobodnej i Placu Grunwaldzkim oraz na rogu Teatralnej i Sienkiewicza w Sosnowcu - wyjawia rzeczniczka BP, Magdalena Kandafer.

WB

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane