Na skrzyżowaniach będą zegary. Po co?

sygnalizator skrzyżowanie zegar światło bezpieczeństwo droga ruch drogowy

Kierowcy będą ruszać szybciej.

Specjalne zegary odliczać będą czas, jaki pozostał do zmiany świateł po to, aby kierowcy szybciej spod nich ruszali. Ma to zwiększyć liczbę aut, które przejeżdżają na jednym cyklu. System działa już na kilku skrzyżowaniach we Wrocławiu, Opolu i Zielonej Górze - donosi "Gazeta Wyborcza".

To ułatwienie dla maruderów, którzy nie potrafią dynamicznie ruszyć po zmianie światła i blokują ruch. Kierowców, którzy wrzucają bieg dopiero po tym jak na sygnalizatorze pojawi się zielone światło jest bardzo wielu. Zegary pokazują także czas, po którym zapali się światło czerwone.

ZARZĄDCY AUTOSTRAD BLOKUJĄ BUDOWĘ BEZPŁATNYCH EKSPRESÓWEK>>

Dzięki urządzeniom o 10 procent wzrosła przepustowość na skrzyżowaniu. Poprawiło się także bezpieczeństwo. Jeśli kierowca już z daleka widzi, że pozostało mu jeszcze 10 sekund zielonego, nie musi gwałtownie przyspieszać. I odwrotnie: nie wjeżdża na skrzyżowanie, gdy zostały mu dwie sekundy, bo wie, że nie zdąży przejechać - mówi Piotr Tykwiński, kierownik Biura Zarządzania Drogami w Zielonej Górze.

AJ

Dodaj komentarz

Najczęściej komentowane