Młodzi Polacy najbardziej dostaną po kieszeni

emerytury OFE ZUS pieniądze reforma składki

Efekty reformy OFE będą opłakane.

Masz 25 lub 26 lat i dopiero rozpoczynasz swoją karierę zawodową? To właśnie ty najbardziej stracisz na reformie emerytalnej, którą forsuje gabinet Donalda Tuska.

Rząd chce przewrócić do górny nogami obowiązujący system. Jeżeli dopnie swego, to najmłodszych Polaków czeka smutna przyszłość.

Według symulacji przygotowanej przez ekspertów porównywarki finansowej Comperia.pl, obniżka składki przekazywanej do OFE wyraźnie uszczupli kwotę jaką będziemy mogli dysponować po przejściu na emeryturę.

Specjaliści twierdzą, że wszyscy, którzy dopiero zaczynają odkładać w OFE otrzymają o ponad połowę niższą emeryturę niż ta, która była w systemie od 1999 roku.

Analitycy Comperii policzyli, jaki kapitał na swoim koncie OFE mogą posiadać już dziś osoby, których część pensji - 7,3 proc. kwoty brutto - od początku istnienia nowego systemu emerytalnego trafia do OFE. Porównali wysokość zgromadzonego kapitału na koncie OFE, bez zmian w wysokości przekazywanej składki i po jej planowanym obniżeniu do 2,3 proc. wynagrodzenia brutto.

Zmiana wysokości odprowadzanych składek do OFE wyraźnie wpłynie na wysokość emerytury otrzymywanej z tego filaru. Mniej tę zmianę odczują ci, którzy już od kilku czy od kilkunastu lat odkładają pieniądze na swoim koncie w OFE - mówi Karol Wilczko z Comperia.pl. - Te osoby zdążyły już zgromadzić na tyle duży kapitał, że obniżenie składki nie wpłynie aż tak bardzo na wartość konta w otwartym funduszu emerytalnym w momencie przejścia na emeryturę - dodaje.

Ogromna różnica jest natomiast w przypadku osób, które dopiero zaczynają pracę. Niższe składki sprawią, że ich emerytura z OFE będzie niższa niż kolegów oszczędzających od ponad 11 lat o prawie tysiąc złotych miesięcznie. - Oczywiście nie bierzemy w tych kalkulacjach pod uwagę tego, co się stanie z pieniędzmi, które nie trafią do OFE, ale zostaną przekazane na nasze indywidualne konto w ZUS. Jednak los tych pieniędzy jest tak dużą niewiadomą, że uwzględnianie ich dziś w kalkulacji mijałoby się z celem - podkreśla Wilczko.

TM

Dodaj komentarz