Minister planuje solidne zaciskanie pasa

Ministerstwo Finansów deficyt budżet kryzys

Deficyt musi spaść do 3 proc.

To może wydawać się szaleństwem, ale jak twierdzą eksperci - w każdym szaleństwie jest metoda. Minister finansów zamierza objąć mechanizmem drakońskich cięć nie tylko budżet państwa, ale też budżety różnego rodzaju agencji, funduszy, a nawet samorządów.

Tzw. doraźna reguła ograniczająca wzrost wydatków budżetowych do maksymalnie 1 proc. ponad inflację miałaby być wpisana do ustawy o finansach publicznych. W Ministerstwie Finansów jest też jednak pomysł by zapisać ją w specjalnej ustawie o stabilności finansów publicznych - donosi "Gazeta Wyborcza".

Tak czy inaczej dzięki tej regule deficyt sektora finansów publicznych miałby się obniżyć z dzisiejszych 7 proc. PKB do maksimum 3 proc. pod koniec 2012 roku. Na razie Ministerstwo Finansów zleciło wszystkim resortom szybki przegląd ich wydatków - czytamy na wyborcza.biz.

Jaki będzie efekt przeglądu, łatwo się domyślić. Finansowanie stracą wszystkie projekty, które "mogą poczekać".

KZ

Dodaj komentarz