1 źródło

Poniedziałek 02.01.2012, 20:30 ostatnia aktualizacja: 02.01.2012, 21:53

Masakra niedźwiedzi w Pirenejach. Okrutna metoda

niedźwiedź brunatny miś cierpienie żołądek francja pireneje

Francuscy hodowcy bronią swoich owiec.

Wojna z niedźwiedziami we francuskich Pirenejach. Podają im miód z trucizną i odłamkami szkła.

W lasach w departamencie Ariege żandarmeria odkryła już kilkadziesiąt pułapek na te chronione drapieżniki. Mogły doprowadzić do umierania niedźwiedzi w cierpieniach - donosi rmf24.pl.

Pułapki mają dziurawić żołądek i jelita niedźwiedzi. W ten nielegalny i szokujący sposób walczą z niedźwiedziami hodowcy owiec przy granicy z Hiszpanią. Wysoka temperatura wybudziła zwierzęta z zimowego snu, dlatego polują na owce.

NAUKOWCY POZWOLĄ WYGINĄĆ ZAGROŻONYM GATUNKOM>>

Szef regionalnego stowarzyszenia rolników François Arcangeli twierdzi, że o niczym nie wiedział ale zabitych niedźwiedzi nie żałuje - dodaje portal.

Niedźwiedzie brunatne w Pirenejach wybito, udało się odbudować ich populację zwierzętami sprowadzonymi ze Słowenii.

JS

Dodaj komentarz

Poprzednie Strona 1 z 2 1 2

Komentarze (49)

  • Gość 02.01.2012, 21:59

    To barbarzyństwo.Jeśli aż tak bardzo nie mogą pogodzić się z zamieszkiwaniem ich gór przez niedźwiedzie,to przecież można je uśpić i przesiedlić w inne rejony Europy.Zrobią to samo co z ich poprzednikami.
    43

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.01.2012, 22:03

    Jak widać nawet w cywilizowanym kraju znajdą się barbarzyńcy, szkoda niedźwiedzi.
    36

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Katolik 02.01.2012, 22:06

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    W 1640 r. w małym hiszpańskim miasteczku Calanda (Aragonia) wydarzył się jeden z najbardziej zdumiewających i spektakularnych cudów przypisywanych wstawiennictwu Matki Bożej. Hiszpanie nazwali go cudem cudów. Młodemu wieśniakowi Miguelowi Juanowi Pellicerowi koło wozu pogruchotało prawą nogę. Zmiażdżoną kończynę zaatakowała gangrena. Nie było wyjścia ? trzeba było ją amputować. Operację przeprowadzono w szpitalu w Saragossie pod koniec października 1637 r. Chirurdzy dokonali wówczas amputacji i kauteryzacji, czyli zabiegu przyżegania kikuta gorącym żelazem, by zamknąć otwarte naczynia krwionośne i zapobiec ewentualnemu zakażeniu. Odciętą tuż pod kolanem nogę zakopano na szpitalnym cmentarzu.
    -3

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Katolik 02.01.2012, 22:06

    Miguel Juan Pellicer, który wyszedł ze szpitala z drewnianą nogą i dwiema kulami ? jako żebrak z oficjalnymi uprawnieniami ? kręcił się od tej pory po sanktuarium Matki Bożej z Pilar, prosząc przechodniów i pielgrzymów o jałmużnę. Matkę Bożą z Pilar od lat czcił w sposób szczególny, powierzał jej swoje życie, a kiedy został kaleką, jeszcze ściślej związał z Nią swe losy. Od chwili opuszczenia szpitala codziennie namaszczał swój kikut oliwą z lamp palących się przed świętą figurą. 29 marca 1640 r. 23 ? letni mężczyzna przebywał u swoich rodziców w Calandzie, oddalonej o 100 km od Saragossy. Była 22.00, kiedy poszedł spać. O 22.30 został obudzony przez rodziców. Wstał i oniemiał? Miał dwie zdrowe nogi. Odcięta kończyna w cudowny sposób została mu przywrócona i nie różniła się ? poza tym, że była cała i zdrowa ? od tej, która została zakopana dwa lata wcześniej na szpitalnym cmentarzu.
    -2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.01.2012, 22:07

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    katole ja ich pierqqqole
    -5

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Katolik 02.01.2012, 22:08

    Cud był niebywały i ewidentny. Badano go z całym pietyzmem przez wiele miesięcy. Miejscowy arcybiskup i 10 sędziów zaprzysięgli i przesłuchali bardzo wielu naocznych świadków. Nie znaleziono żadnych argumentów, które mogłyby podważać prawdziwość tego, co się stało. Wielu ludzi znało Pellicera, wiedziało i widziało, że nie ma nogi, a to, że od wspomnianej nocy znowu ma dwie , było również dla nich ogromnym zaskoczeniem. Po zakończonym pozytywnym rezultatem dochodzeniu sam król Hiszpanii Filip IV wezwał Miguela Juana Pellicera do swojego pałacu w Madrycie i klękając przed nim, ucałował jego cudownie przywróconą nogę. W czasach współczesnych cud w Calandzie gruntownie zbadał włoski pisarz i publicysta Vittorio Messori. Opisał to później w książce Pt. "Cud" (znanej również pod tytułem "Znak dla niewierzących" - red.). Także on nie znalazł nic, co podważyłoby wiarygodność zaistniałych faktów."
    3

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • stasiuszkło 02.01.2012, 22:08

    wybic hodowców i ich bąki
    3

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • makrela wędzona 02.01.2012, 22:11

    bear ang. niedźwiedź, ma cztery łapy, często pluszowy, mocno śpi ale teraz nie bo ciepło - to tyle ode mnie
    1

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.01.2012, 22:14

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Gość: To barbarzyństwo.Jeśli aż tak bardzo nie mogą pogodzić się z zamieszkiwaniem ich gór przez niedźwiedzie,to przecież można je uśpić i przesiedlić w inne rejony Europy.Zrobią to samo co z ich poprzednikami.

    co robisz z myszami ? .. mrówkami w swojej "chałpie" ? kretyn żeś jest i tyle. Ignorant! jak by ci jakiś myszak co trochę kable w aucie przegryzał to sam byś podobne metody stosował!
    -6

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 02.01.2012, 22:14

    Jejku niby rozumie tych rolników,bo przecież zabijają ich zwierzęta,ale mam nadzieję,że znajdą inny sposób,by rozwiązać ten problem,nie tak okrutny... one są głodne,o tej porze roku powinny spać,ale że mamy ciepłą zimę,obudziły się i nie ma pożywienia dla nich....
    14

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

Poprzednie Strona 1 z 2 1 2

Najczęściej komentowane