Lekarze: Metoda "usta-usta" może zabić reanimowanych

pierwsza pomoc reanimacja usta-usta serce ucisk wentylacja

Lepiej z niej zrezygnować.

Jeśli u ofiary wypadku stanęło serce, to konieczne jest uciskanie klatki piersiowej, a nie wdmuchiwanie powietrza do ust - twierdzą brytyjscy specjaliści. Dlatego wprowadzają nowe zasady niesienia pierwszej pomocy. 

UCZĄ SIĘ PIERWSZE POMOCY Z SERIALI>>

Ci, którzy próbują reanimować nieprzytomne osoby za bardzo koncentrują się na wentylacji. To sprawia, że serce pozostaje w bezruchu i w ten sposób zwiększa się ryzyko śmierci - wyjaśniają eksperci z Brytyjskiej Fundacji Serca

Dodają, że metodę "usta-usta" można spokojnie pominąć podczas reanimacji. W płucach pacjenta jest bowiem wystarczająco dużo tlenu, by organizm mógł normalnie funkcjonować. Zamiast tego trzeba skupić się na uruchomieniu pracy serca. 

NIEZWYKŁE ODKRYCIE. VIAGRA POMAGA CHORYM NA SERCE>>

Powinniśmy szybko uciskać klatkę piersiową na wysokości mostka, w tempie 100, 120 ucisków na minutę. Zamiast liczyć można nucić pod nosem piosenkę "Stayin Alive" zespołu Bee Gees. Ona ma idealne tempo do reanimacji - radzi Ellen Mason.

Brytyjscy lekarze twierdzą, że dzięki rezygnacji z metody "usta-usta" więcej osób będzie decydowało się na niesienie pomocy innym.

Według badań fundacji co piąta osoba nie podejmuje się takiej reanimacji ponieważ obawia się zakażenia różnymi chorobami. Są też tacy, którzy po prostu się tego brzydzą. 

BB

Dodaj komentarz

Poprzednie Strona 1 z 2 1 2

Komentarze (42)

  • Gość 04.01.2012, 09:39

    Baju, baju. A tak naprawdę gdybym coś spieprzył / jako amator nie ratownik / to mogłoby dojść do takiej sytuacji, że rodzina oskarżyłaby mnie o to, że spowodowałem zgon kolesia bo nie zastosowałem metody usta-usta. Znając miłość sądów w Polsce do karania niewinnych, dostałbym piątkę i do mamra. Szczerze mówiąc, to prawo nie nakazuje w Polsce znać metod ratowania, a tylko zmusza do udzielenia pomocy, więc najlepiej zadzwonić na pogotowie i czekać. Ja jestem amatorem i nie chcę czegoś sp...yć, bo akurat trzeba było zrobić coś innego a nie to co zrobiłem.
     

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 09:54

    Najskuteczniejsza pomoc osoby nieprofesjonalnej to zachowanie równowagi emocjonalnej i psychicznej,wezwanie pogotwia ratunkowego oraz w miarę dokładne i bez zbędnych wywodów opisanie stanu poszkodowanego jak również szczegółowe wskazanie miejsca zdarzenia. Trwanie przy poszkodowanym do chwili przyjazdu lekarza. Nieudolna pomoc w zakresie medycznym może faktycznie bardziej zaszkodzić niż pomóc.
    12

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 10:18

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Gość: Baju, baju. A tak naprawdę gdybym coś spieprzył / jako amator nie ratownik / to mogłoby dojść do takiej sytuacji, że rodzina oskarżyłaby mnie o to, że spowodowałem zgon kolesia bo nie zastosowałem metody usta-usta. Znając miłość sądów w Polsce do karania niewinnych, dostałbym piątkę i do mamra. Szczerze mówiąc, to prawo nie nakazuje w Polsce znać metod ratowania, a tylko zmusza do udzielenia pomocy, więc najlepiej zadzwonić na pogotowie i czekać. Ja jestem amatorem i nie chcę czegoś sp...yć, bo akurat trzeba było zrobić coś innego a nie to co zrobiłem.

    gdybys nie umyl zebow to dostalbys 25 lat paki za ust sta bez tiktaka
    -7

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 10:30

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Zobaccz szkielet pramężczyzny http://faceci-to-kretyni.pl/wpis/1325431972_Szkielet_pramezczyzny.html
    -12

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 10:30

    udzielanie 1-szej pomocy to działanie podwyższonego ryzyka dla obu stron. lepiej jeździć rozsądnie i nie liczyć na pomoc jak się coś stanie. choć mam wrażenie, że te "szumachery" w starych gratach liczą tylko na cud, że ich ominie wszystko.
    2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 10:34

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Jakieś 15 lat temu sam byłem świadkiem zabicia człowieka przez niewprawnego "ratownika". Byłem wtedy dzieckiem, a i tak widziałem, ze koles pi..li robotę. Starsza Pani zemdlała pod kioskiem, leżała na wznak i ciężko oddychała, z ust sączyła jej sie ślina. Podleciał jakiś koleś, zaczął jej robic masaż serca i wdmuchiwać powietrze. Z powodu tego zabiegu nagle przestała oddychać i zsiniała. Naokoło stali ludzie i sie gapili. Kiedy przyjechało pogotowie lekarz wyjął strzykawkę z adrenaliną, zbadał puls, popatrzył a potem machnął ręką. Zabrali trupa. Potem dowiedziałem się, że ta Pani doznała wylewu. Kolesiowi, który ją "ratował" podejrzewam, ze się upiekło zabicie człowieka.
    -6

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 10:43

    Gość: Jakieś 15 lat temu sam byłem świadkiem zabicia człowieka przez niewprawnego "ratownika". Byłem wtedy dzieckiem, a i tak widziałem, ze koles pi..li robotę. Starsza Pani zemdlała pod kioskiem, leżała na wznak i ciężko oddychała, z ust sączyła jej sie ślina. Podleciał jakiś koleś, zaczął jej robic masaż serca i wdmuchiwać powietrze. Z powodu tego zabiegu nagle przestała oddychać i zsiniała. Naokoło stali ludzie i sie gapili. Kiedy przyjechało pogotowie lekarz wyjął strzykawkę z adrenaliną, zbadał puls, popatrzył a potem machnął ręką. Zabrali trupa. Potem dowiedziałem się, że ta Pani doznała wylewu. Kolesiowi, który ją "ratował" podejrzewam, ze się upiekło zabicie człowieka.

    Dlatego łatwiej się wywiniesz od kary nie ratując / oczywiście poza wypadkami typu - płonący samochód i wyciągnięcie ofiary z niego i temu podobne / poszkodowanego, uzasadniając to brakiem znajomości metod pomocy i tym że nie wiesz co się ofierze stało, niż pomagasz w sposób nieprawidłowy i wysyłasz gościa na tamten Świat. Tak jak to formułuje to prawo - udzielić pomocy, czyli powiadomić kogo trzeba, udzielić wyjaśnień na temat chorego i czuwanie przy nim do czasu przyjazdu pomocy. Nic poza tym. Jeśli umrze, no trudno. Widocznie nawet fachowa pomoc by mu nie pomogła.
    -1

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 10:45

    Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż

    Właściwy zestaw do reanimacji powinien zawierać pavulon, rurkę intubacyjną, weksle i długopis.
    -6

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 10:54

    ugniatanie pacjenta / pacjentki ... a jak ma pekniety kregoslup lub mostek a ja bede uciskal .. to co wtedy zamiast pomoc to ta osobe dobije i potem mnie oskarzy o to ze zamiast pomoc zwiekszylem jej dolegliwosci za nie odpowiednie udzielanie pomocy ... bo powinienem miec rentgen w oczach a jeszcze znac sie na ratownictwie i innych tam pierdolach ....
    -2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

  • Gość 04.01.2012, 11:04

    Takie sytuacje mają miejsce w USA. W tym kraju, gdzie za to że jakaś idiotka wylewa sobie gorącą kawę na nogi, bo na opakowaniu nie ma napisu że nie należy opakowania odwracać w czasie gdy jest w nim kawa, dostaje x milionów dolarów / na fakcie /, takie ratowanie przez amatora, jak również przez wyszkolonego ratownika / bo czegoś zapomniał czy nie miał w karetce, itp / może się zakończyć tragicznie dla pomagającego. Strach się bać.
    2

    Odpowiedz Zgłoś naruszenie

Poprzednie Strona 1 z 2 1 2

Najczęściej komentowane